Widzisz wiadomości znalezione dla słów: państowa Inspekcja Handlowa

lodz.naszemiasto

popieram.
Do końca nie rozumiem złości Hubara. Przecież jest napisane:
"... to pierwsze negatywne spostrzeżenia kontrolerów Państwowej Inspekcji Pracy po odwiedzeniu centrum rozrywkowo-handlowego Manufaktura."
Oni sami nie wysunęli takiego wniosku. Oni po rpostu opisali na łamach raport jakiejś tam komisji.
A że krytyczny. Cóż.
Czy, Twoim zdaniem HuBar, zawsze trzeba wznosic ręcę, bic pokłony i uwielbiać inwestora,bo coś tam dużego buduje?

 » 

Co dziesiąta przetwórnia ryb do likwidacji..

Ty nie masz żadnych wymagań, ja je mam!!!
Facet! To, że masz "pie...lca" na punkcie liberalizmu Made in UPR, to wiadomo
od dawna. Weź sobie jednakże, zamiast wypocin swojego bożka JKM, jakikolwiek
podręcznik ekonomii i poczytaj trochę, to (może!) zmądrzejesz. Ale - skoro nie
rozumiesz do czego służy państwowa inspekcja sanitarna, weterynaryjna, handlowa
itd. itd. - nie przypuszczam, by jakakolwiek lektura mogła pomóc. Przypadek
beznadziejny!
Zaś jeśli dalej uważasz, że wszystko należy sprywatyzować, łącznie z wojskiem,
sądami, policją, to poczytaj sobie p. Ayn Rand, ale nie sądzę, by Ci to coś
dało...

Co dziesiąta przetwórnia ryb do likwidacji..

mów za siebie - ja mam większe wymagania niz Ty
twoje wymagania to sanepid - wiec wyskakuj sobie z drobniaków na ten sanepid

gandalph napisał:

> Facet! To, że masz "pie...lca" na punkcie liberalizmu Made in UPR, to wiadomo
> od dawna. Weź sobie jednakże, zamiast wypocin swojego bożka JKM, jakikolwiek
> podręcznik ekonomii i poczytaj trochę, to (może!) zmądrzejesz. Ale - skoro
nie
> rozumiesz do czego służy państwowa inspekcja sanitarna, weterynaryjna,
handlowa
>
> itd. itd. - nie przypuszczam, by jakakolwiek lektura mogła pomóc. Przypadek
> beznadziejny!
> Zaś jeśli dalej uważasz, że wszystko należy sprywatyzować, łącznie z
wojskiem,
> sądami, policją, to poczytaj sobie p. Ayn Rand, ale nie sądzę, by Ci to coś
> dało...

o usługa ochrony przez policje? - czy w Twoim banku taka bedzie? ( wymagania
sanepidu w ochronie... )

Łamanie praw pracowniczych w hipermarketach

Łamanie praw pracowniczych w hipermarketach
Dzisiaj Państwowa Inspekcja Pracy przedstawiła wyniki kontroli
przeprowadzonej w 139 hiper- i supermarketach. Efektem kontroli, która objęła
29 sieci handlowych jest cały katalog nagminnie łamanych praw pracowniczych.

Kontrole wykazały, że pracodawcy nierzetelnie prowadzą ewidencję czasu pracy
pracowników, źle naliczają godziny nadliczbowe i nie zapewniają dobowego i
tygodniowego odpoczynku. Pracodowcy równie często nie udzielają terminowo
urlopów wypoczynkowych i zaniżają wynagrodzenia za pracę. Potwierdziły się
również informację mówiące o tym, iż wielu pracowników ma utrudniony dostęp
do toalety, co uniemożliwia im wykonywanie podstawowych czynności
fizjologicznych.

Powyżej wymienione przypadki łamania prawa, mogą kosztować wielkie sieci
handlowie co najwyżej 1000 zł, gdyż tyle wynosi górna granica mandatu, jaki
władna jest nałożyć Państwowa Inspekcja Pracy

Bartosz Machalica

źródło : www.lewica.pl

 » 

Łamanie praw pracowniczych w hipermarketach

Gość portalu: V.C. napisał(a):

> Dzisiaj Państwowa Inspekcja Pracy przedstawiła wyniki kontroli
> przeprowadzonej w 139 hiper- i supermarketach. Efektem kontroli, która objęła
> 29 sieci handlowych jest cały katalog nagminnie łamanych praw pracowniczych.
>
> Kontrole wykazały, że pracodawcy nierzetelnie prowadzą ewidencję czasu pracy
> pracowników, źle naliczają godziny nadliczbowe i nie zapewniają dobowego i
> tygodniowego odpoczynku. Pracodowcy równie często nie udzielają terminowo
> urlopów wypoczynkowych i zaniżają wynagrodzenia za pracę. Potwierdziły się
> również informację mówiące o tym, iż wielu pracowników ma utrudniony dostęp
> do toalety, co uniemożliwia im wykonywanie podstawowych czynności
> fizjologicznych.
>
> Powyżej wymienione przypadki łamania prawa, mogą kosztować wielkie sieci
> handlowie co najwyżej 1000 zł, gdyż tyle wynosi górna granica mandatu, jaki
> władna jest nałożyć Państwowa Inspekcja Pracy
>
>
> Bartosz Machalica
>
> źródło : www.lewica.pl

A co robili przez ostatnie kilkanaście lat ? Skorumpowane łobuzy. I znów
wprowadzaja opinię publiczną w błąd. Oprócz mandatów mają inne możliwosci.
M.in. mogą kierować sprawy do sądu.

Paliwa - gorzej :(

Paliwa - gorzej :(
Na stacjach benzynowych jest gorzej niż w ubiegłym roku - zgodnie twierdzą pracownicy PIH-u, którzy od kilkunastu dni kontrolują w Małopolsce jakość sprzedawanego paliwa. Na 4 z 11 już skontrolowanych stacji wykryto poważne uchybienia.

Na trzech stacjach paliwo było najprawdopodobniej rozcieńczone. Stwierdzono zawyżenie prężności par, co może świadczyć o dolaniu jakiegoś składnika - wyjaśnia Wanda Aksman z Państwowej Inspekcji Handlowej. Na jednej ze stacji - dodaje - wykryto z kolei olej napędowy złej jakości - miał zwiększoną zawartość siarki; prawdopodobnie dolano do niego olej opałowy.

Po zakończeniu kontroli - podobnie jak w roku ubiegłym - PIH umieści w Internecie spis wszystkich podejrzanych stacji benzynowych. Dodajmy, że nieuczciwa stacja może być ukarana odebraniem koncesji lub nawet półmilionową grzywną.

motoryzacja.interia.pl/news?inf=504318
Czyli wracamy do "normalnosci" - dalej zlodzieje oszukuja, przestaja tylko na moment gdy ktos nad nimi powiesi "bat". Fajna zabawa? A nie prosciej sprzedawac niechrzczone paliwo? Nie! Bo Polak zawsze musi kombinowac :(

Straż miejska

po co jest Państwa Inspekcja Pracy
po co jest Państwowa Inspekcja Handlowa
po co jest Powiatowy Inspektor Budowlany
itp. itd.
po co jest straż miejska?
jest potrzebna.
Problem jest inny, problem polega na znacznym wpływie politycznego wójta,
burmistrza, prezydenta na działania tej formacji Z czym to jest związane?
Większość radnych, z-ców wójtów, burmistrzów i prezydentów, dyrektorów
instytucji miejskich, ich znajomych jest zwolnionych z odpowiedzialności za
wykroczenia. Bo tak każe dla Komendanta SM jego bezpośredni przełożony czyli
wójt, burmistrz lub prezydent. Strażnicy mają też znajomych, czyli grupa osób
tzw. małotykalnych jest bardzo szeroka. Cóż więc się dzieje, pozostają babcie
handlujące, małe pieski itp. Strażnicy nie są źli, chcą pracować jak każdy
inny, lecz mogą się napracować i już prawie skierować wniosek do sądu, ale o
wniosku i tak decyduje komendant. To nie straż jest chora, to system
upartyjnienia i upolitycznienia zwierzchników.

Dziecięcy casting w centrum handlowym

Dziecięcy casting w centrum handlowym
Rzeczywiście, tłumy były... Z 20 osób się gapiło. A ci - pożal
się Boże - prowadzący, tak darli sie przez głośniki, że wszyscy
zwiewali jak najszybciej, byle dalej...
Na miejscu Państwowej Inspekcji Pracy zabroniłbym takiego
hałasowania. Kobiety, które tam pracują przez cały dzień mało
nie oszalały.

piecyki gazowe

piecyki gazowe
Włśnie przeczytałem że w Miechowicach pewien gość z dolnego śląska nabrał
starszego człowieka na montaż piecyka gazowego.Mam sporo informacji o tym
oszuście oraz znam co najmniej kilka innych osób które zostały przez niego
oszukane.Można również popytać o niego w Federacji Praw Konsumenta -
biblioteka miejska na byłym placu Thelmana,albo w Państwowej Inspekcji
Handlowej w Katowicach ul.Brata Alberta 4.

dywan - pomocy :((

Cześć Minka, nie znam sie na dywanach ale na twoim miejscu zwróciłabym ten dywan. jezeli po zmoczeniu wlos jest klapniety to moze jest to wada ukryta towaru. Nie wiem dokladnie jak teraz jest ze zwrotem towaru ale wydaje mi sie ze masz dwa tygodnie na zwrot a na reklamacje ok. miesiaca. Moze nie będą chcieli przyjąć ale klijent ma prawo zwrócić to własciciele sklepów nie chcą przyjmować zwrotów.Mozesz pierwsze zadzwonić do tego sklepu i zapytać o zwrot a jak odmówią to zadzwoń do Państwowej Inspekcji Handlowej i dowiedz sie co mozesz zrobić. Ja kiedys pracowałam w sklepie obówniczym i szef nie chciał przyjmowac zwrotów a nawet reklamacji ale jak klijentka przynosiła zaswiadczenie z PIHu to szef szybciutko wyciagal pieniążki z kasy ha,ha.. Proponuje zrobic kilka zdjeć dywanu bo bedziesz musiala je pokazac w PIHu no i powodzenia.

Agencje nieruchomosci

Gdzie już to było ale napisze jeszcze raz. Jeżeli jest się nie zadowolonym z
usług pośrednika to należy złożyć skargę do Rzecznika Odpowiedzialności
Dyscyplinarnej, którzy działają przy lokalnych stowarzyszeniach pośredników w
obrocie nieruchomościami. Można też zgłosić do organizacji konsumenckich, które
potem składaja wnioski do tzw. kozy czyli sądu koleżeńskiego. Jeżeli pośrednik
nie ma licencji to można zgłosić to do Państwowej inspekcji handlowej, a oni
chętnie przyjdą. Można nasłać Państwową Inspekcję Pracy, żeby sprawdzili ile
osób pracujących w biurze ma umowę o pracę, a ile pracuje " na czarno". Jeżeli
znajdziesz w gazecie ogłoszenie bez logo agencji, a po dodzwonieniu się zgłasza
pośrednik, skarga do rzecznika/ komisji. Ponadto, w związku z tym, że
pośrednicy obowiązkowo muszą posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności
cywilnej z tytułu wykonywanego zawodu, jeżeli uważasz, że poniosłeś szkodę w
związku z działaniem agenta, idź do ubezpieczyciela. Jeżeli już na tym etapie
uzna, że twoje roszczenia są uzasadnione, wypłaci ci odszkodowanie. Zawsze
można jeszcze skorzystać z usług policji, ale oni zazwyczaj nie wiedza o co
chodzi
pozdrawiam

Przesuwanie góry śmieci

Skoro RP - Panstwo z ogromym aparatem urzedniczym, ustawami,
policja, Panstwowa Inspekcja Handlowa nie jest w stanie
dopilnowac zeby dzialalo prawo, to co sie dziwic ekologom ktorzy
staraja sie robic co moga, ale przegrywaja z biznesem i
nieudolna administracja rzadowa i samorzadowa. Prawo mowi
wyraznie - odpady powinny byc gromadzone selektywnie (ustawa o
odpadach), reguluje tez zagadnienie opakowan zwrotnych ktore
musza byc w kazdym sklepie (ustawa o opakowaniach). Tymczasem
prawo jest lamane zarowno przez samorzady - gminy ktore powinny
prowadzic selektywna zbiorke odpadow, oraz przez handlowcow
ktorzy wola przerzucic koszty zbiorki utylizacji odpadow na
samorzady (a wiec mieszkancow gmin). Ani Panstwowa Inspekcja
Handlowa ani nikt inny nie wyciaga z tego zadnych konsekwencji -
w takim kraju zyjemy :-(. A do Unii Europejskiej wejdziemy jako
smietnik Europy, za przyzwoleniem naszych proeuropejskich wladz,
ktore nie sa w stanie dopilnowac tak skomplikowanego zagadnienia
jak mozliwosc zwrotu butelki w sklepie.

Przesuwanie góry śmieci

skandaliczna jest kompletna biernosc Panstwowej Inspekcji
Handlowej jesli chodzi o nowe 'europejskie' ustawy.
Znajomy napisal do PIH zwracajac uwage na ich lamanie
przez kilka wiekszych sklepow w okolicy. W odpowiedzi
szacowna inspekcja bardzo uprzejmie zasugerowala zeby im
nie zawracac glowy i jak kogos to obchodzi, to niech
sobie porozmawia z kierownikiem sklepu...

Nieuznana reklamacja kompletu wypoczynkowego

Nieuznana reklamacja kompletu wypoczynkowego
Kupiłem komplet wypoczynkowy.Po ośmiu miesiącach użytku materiał naciągnął
się i poduchy na oparciach uległy spłaszczeniu.Złożyłem reklamaję.W
odpowiedzi oczywiście odmownej zostałem poinformowany że komplet ten
jest,cytuję"meblem okolicznościowym i nie służy jako sypialnia".Złożyłem
oficjalną reklamację.Otrzymałem również opinię od niezalerznego
rzeczoznawcy,który stwierdził że mebel nie nadaje sie do dalszego
użytku.Złożyłem wszystkie dokumenty w Państwowej Inspekcji Handlowej.W
odpowiedzi zostałem poinformowany o przebiegu rozmowy z przedstawicielem
sklepu w którym zakupiony został komplet wypoczynkowy.Przedstawiciel zgodził
się przeprowadzić ponowną reklamację.Z dwudniowym opóżnienie otrzymałem
odmowną odpowiedz.Czuję sie nieusatysfakcjowany z tej decyzji.Mam też żal do
Europejskiej Konfederacji Konsumentów i PIH-u o to,że początkowo podjeli się
pomocy w tej sprawie,a w rezultacie udzielili znikomej pomocy i odstąpili od
sprawy.Na drogę sądową nie mogę wystąpić z powodu braku funduszy.PROSZĘ O
POMOC

reklamacja drzwi Gerdy

dziękuje za odpowiedz.Właściciel firmy sprzadającej drzwi oraz wykonujący montaż odpowiedział mi telefonicznie że firme likwiduje i że mogę mu "skoczyć" ponieważ on nie dysponuje żadnym majątkiem i żadnego odszkodowania od niego nie uzyskam.
Powiadomiłem już Rzecznika Praw Konsumenta oraz Państwową Inspekcje Handlową ale jestem ciekawy czy uda się od takiej osoby uzyskać cokolwiek???

CZY KACZANOWSKI STRACI MANDAT RADNEGO ???

CZY KACZANOWSKI STRACI MANDAT RADNEGO ???
Jazda po pijaku to przestępstwo i jeśli w Gorzowie sądy i prokuratury są
obiektywne (wciąż w to wierzę!!!) to Jan kaczanowski powinien zostać skazany.
Oczywiście nie będzie (i nie powinien) siedzieć w wiezieniu, ale będzie to
wyrok w zawieszeniu. Wystarczy...
...Wystarczy do tego, aby stracił mandat radnego!!!
Ustawa samorządowa stanowi, że jeżeli radny w trakcie wykonywania mandatu
zostanie skazany prawomocnym wyrokiem sądowym, to...TRACI MANDAT! Oznacza to,
że kandydując na radnego można być karanym, ale jeżeli wyrok zapadnie w
trakcie sprawowania mandatu - to mandat wygasa. Praktyka?
...Praktyka jest taka, że radny Marek Surmacz stracił mandat bo... podobno
znieważył Grażynę Wojciechowską, a sąd przyklepał to wyrokiem sądowym. Skoro
mógł mandat radnego stracić M.Surmacz za pierdołę, to tym bardziej może (i
powinien!!!!!!!!!!!!) stracić mandat Kaczanowski!!!
...Więcej! Jan Kaczanowski - jako inspektor PIH - należy do korpusu służby
cywilnej, a urzędni lub pracownik służby cywilnej nie może być karany. Wiec?
Więc Jan kaczanowski - podobnie jak jego kolega Mieczysław Ł. z Biura
Informacji Europejskiej przy Wojewodzie Lubuskim - powinien stracić robotę w
Państwowej Inspekcji Handlowej.
Taka jest teoria! A praktyka bedzie taka, że nie na darmo prokurator
Robert Augustyn (szef Prokuratury) dostał mieszkanie (niezgodnie z prawem) od
miasta, aby teraz wnioskować o ukaranie Kaczanowskiego. Chociaż, może go
ukarają...

Akcja informacyjna Inspekcji Handlowej

Gazeta Lubuska 18 Marca 2004:
"Na karę 2 tys. zł grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów przez rok skazany
został wczoraj były przewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski. W listopadzie
ub.r. policja zatrzymała go, gdy w stanie nietrzeźwym jechał samochodem.
Z decyzją o konsekwencjach służbowych wobec J. Kaczanowskiego, jako
wojewódzkiego inspektora handlowego, wojewoda Andrzej Korski poczeka na
prawomocny wyrok. - Na razie żadnych oficjalnych reakcji nie będzie -
powiedział nam A. Korski."

Po takim czynie Pan Kaczanowski od razu powinien zostać zdymisjonowany.
Inspekcja Handlowa jest instytucją państwową i stoi na straży przestrzegania
prawa. Jest instytucją moralizatorską - ponieważ w zarządzeniach i
wystąpieniach pokontrolnych poucza i moralizuje kontrolowanych jak należy
postępować, aby nie łamać prawa. Więc jak może kierować taką instytucją i
umoralniać innych osoba, która z prawem jest na bakier. Do dzieła Panie
Wojewodo!!!

Zaktualizowane listy stacji paliwowych

nie wiem dlaczego nazywają to pełną listą? w zachodniopomorskim
skontrolowali tylko 7 stacji, dwie niespełniły wymagań tak
wynika z raportu opublikowanego na stronie Państwowej Inspekcji
Handlowej patrz => www.giih.gov.pl/Inspekcja%
20Handlowa.htm

Ranking sklepów internetowych ze sprzętem kompu...

komputronik to pomyłka a nie sklep
komputronik to pomyłka a nie sklep, ponad 2 miesiące czekałem na grafike, to
ile sie nasłuchałem kłamstw ze strony obsługi przez ten czas to bajka, dopiero
jak zgłosiłem sprawe w Państwowej Inspekcji Handlowej to ruszyli tyłki, po
prostu oszuści i złodzieje.

Nowy inspektor transportu drogowego

Nowy inspektor transportu drogowego
chcialbym tylko dodac, ze nie ma takiej instytucji jak Państwowa Ispekcja
Handlowa? Czy słyszał ktoś kiedyś o Niepaństwowej Inspekcji Handlowej???
Ja ani o jednej ani o drugiej ostatnio nic nie słyszałem, wiem, że działa
INSPEKCJA HANDLOWA (IH) - moze troche dokladnosci... i rzetelnosci GAZETO!!!

bez paragonu

Czy to był taki normalny sklep? Czy jakaś inna sprzedaż?
Obowiązkiem sprzedawcy jest wydać paragon. Możesz pójść do Państwowej Inspekcji
Handlowej(Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej). Sukienki może nie kupisz,
ale przynajmniej babka przestraszy się i innym będzie wydawać paragony.

Pożar sklepu i magazynu mebli używanych

Pożar sklepu i magazynu mebli używanych
W dniu 5.09.2006 roku o godz. 05:08 Państwowa Straż Pożarna została
powiadomiona o pożarze sklepu meblowego razem z magazynem mebli w kompleksie
handlowo-usługowo-administracyjnym przy ul. Powstańców Wlkp. 1 w Koszalinie o
długości 202 mb.

Pożar bardzo szybko rozprzestrzeniał się na cały obiekt ze względu na
zgromadzone wewnątrz meble oraz na drewnianą konstrukcję stropów i dachu. W
krótkim czasie pożar wydostał się na zewnątrz obiektu. Istniało bezpośrednie
zagrożenie rozprzestrzenienia się pożaru na sąsiednie sklepy i kompleks
administracyjno-biurowy.W związku z powyższym zadysponowano dużą ilość
zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu całego powiatu oraz
zastępy z powiatów sąsiednich – kołobrzeskiego i białogardzkiego.W działaniach
udział wzięło 25 zastępów i 100 strażaków.Spaleniu uległ sklep meblowy i
magazyn o wymiarach 11 x 33 x 14 m. Straty wstępnie wyceniono na 200 tyś. zł
(w mieniu-używane meble i sprzęt RTV sprowadzone z zagranicy) oraz 2 mln w
konstrukcji budynku. Uratowano mienie wartości 50 mln.W związku z pożarem nie
było osób poszkodowanych ani w skutek pożaru ani prowadzonej akcji. Przyczyny
pożaru nie są znane. Na miejsce przybyła grupa dochodzeniowo-śledcza policji w
celu ustalenia przyczyny pożaru. Na miejsce pożaru udał się Powiatowy
Inspektor Budowlany, który oceni stan budynku i budynków sąsiednich.Więcej
zdjęć na stronie www.kmpsp.koszalin.pl

Źródło: KM PSP Koszalin

Uważaj co tankujesz!

Uważaj co tankujesz!
Kraj
RMF FM, jkl /2002-12-02 07:02:00

Uważaj co tankujesz!

Na co trzeciej stacji benzynowej rozcieńcza się paliwo, w co piątej
sprzedaje się ciecz, która paliwem nie jest - informuje radio RMF FM,
powołując się na dane Państwowej Inspekcji Handlowej.

Według RMF najczęściej paliwa rozcieńcza się składnikami do produkcji farb i
lakierów.

W gdańskim hipermarkecie zawalił się sufit

W gdańskim hipermarkecie zawalił się sufit
W należącym do francuskiej sieci Carrefour hipermarkecie, znajdującym się na
terenie osiedla Gdańsk-Suchanino, doszło do katastrofy budowlanej. Część
sklepu została zamknięta.
Wypadek miał miejsce w niedzielę kilka minut po godz. 17.00. W sklepie
znajdowało się wówczas wiele osób, ale nikt nie ucierpiał. Według Marty
Gregorowskiej, rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku,
zawaliło się kilkadziesiąt m kw. konstrukcji nad ciągiem komunikacyjnym, w
którym znajdują się ruchome schody. Ochrona obiektu w porę zauważyła, że
elementy sufitu zaczynają się odchylać od swojego pierwotnego położenia i
odgrodziła zagrożone miejsce.
Renata Twardyś, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku, powiedziała
nam, że Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego po przeprowadzeniu
wstępnych oględzin nakazał wczoraj zamknięcie części sklepu. Natomiast
rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku Jan Żminko poinformował
nas, że SP została powiadomiona o tym zdarzeniu z kilkudziesięciominutowym
opóźnieniem. Powiedział też, że mimo katastrofy kierownictwo olbrzymiej
placówki handlowej nie wyraziło zgody na przeprowadzenie ewakuacji osób
przebywających na terenie hipermarketu.
Przyczyny wypadku bada Prokuratura Rejonowa w Gdańsku z udziałem inspektorów
nadzoru budowlanego oraz powołanych biegłych rzeczoznawców.

Najlepsze fuchy III RP

Najlepsze fuchy III RP
Tzw. kontrolerzy w firmach takich jak:
- Państwowa Inspekcja Pracy
- Inspekcja Handlowa
- Państwowa Inspekcja Sanitarna
- Inspekcja Ochrony Środowiska
- Inspekcja Transportu Drogowego
- SANEPID
- skarbowka

urzednicy w
- ZUS
- URM
- GUS
- ministerstwach
- agencjach rzadowych

oraz wszelkiej masci syndycy masy upadloscioej.

Obecnie w Pomrocznej jest zatrudniona ponad 700-tysieczna armia urzedasow!
Goscie w Min. Finansow lamia sobie glowy (i olowki) nad budzetem, ktory jest
namiastka konca tego cyrku, hehehe ...

Handel ludźmi i polskie urzędy

EXPORT SILY ROBOCZEJ
-" Wydawałoby się, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która ma w statucie
zwalczanie przestępczości zorganizowanej, powinna zajmować się handlem ludźmi.
W końcu to, obok narkotyków i handlu bronią, najbardziej dochodowa działalność
międzynarodowych siatek przestępczych - dziwi się Zbigniew Lasocik, kryminolog
z Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor Lasocik kieruje finansowanym przez Departament Stanu USA programem
szkoleniowym "Handel ludźmi - zapobieganie i ściganie". W jego ramach m.in.
eksperci ze Stanów oraz Unii Europejskiej mają bezpłatnie przeszkolić
urzędników z resortów odpowiedzialnych za Krajowy Program Zwalczania i
Zapobiegania Handlowi Ludźmi , który rząd przyjął w ub.r.

- Reakcja niektórych resortów była zdumiewająca - mówi Lasocik i wyjmuje plik
odpowiedzi na zaproszenie.

ABW uznało, że handel ludźmi nie wchodzi w zakres obowiązków Agencji. MSZ
wymówiło się "znacznym zmniejszeniem stanu kadrowego". Po telefonicznych
namowach udało się jednak zainteresować szkoleniem Departament Konsularny.
Ministerstwo Zdrowia w piśmie podpisanym przez wiceminister Ewę Kralkowską nie
tłumaczy się w ogóle: "uprzejmie informuję, że nie rekomenduję przedstawiciela
ministra zdrowia na szkolenie". "Zagadnienia handlu ludźmi nie mieszczą się w
ustawowych kompetencjach Państwowej Inspekcji Pracy" - oceniła główna inspektor
Anna Hinz."

Mimo ze USA oferuje szkolenia za DARMO,NIKT w Polsce nie jest zainteresowany.
Ten handel musi byc bardzo oplacalny.
I ZUSu nie trzeba placic w miedzyczasie na tymczasowych emigrantow.

Bezkarność złodziejk z miesnego

pih
państwowa inspekcja handlowa:

31-007 Kraków
ul.Wiślna 3 (0-12) 422-93-38 422-81-63 /tele i adres ze strony, bo w książce
mam tylko centralę w wawie :(

a to jest strona, gdzie można poczytać o zadaniach i uprawnieniach:

www.konsument.net4.pl/pih.htm

Co się dzieje z TPC?

sjkoro pozamykali sklepy a twój monitor był zaniesiony do nich , to mozesz podejść do Państwowej inspekcji handlowej (mieści sie w kredyt banku na 2 pietrze;obok energetyka)po informacje jak odzyskac swój monitor ;-)
z tego co mi wiadomo , wlasciciel odpowiada za reklamacje nawet wowczas gdy sklep ulegnie likwidacji, mozesz nawet udac się do jego mieszkania po roszczenia ;-) pozdro

W TESCO OSZUKUJĄ !!!!!!!!!

Gość portalu: Konsument napisał(a):

> Ludzi myślą, że w supermarketach Tesco jest tanio. Tymczasem Tesco oszukuje
> na cenach. Wszystkie ceny podane na towarach są cenami netto. Nie zawierają
> podatku Vat. Podatek Vat doliczany jest dopiero w kasach. W ten sposób
> klienci są perfidnie oszukiwani przez Tesco. Jednocześnie działając w ten
> sposób firma łamie ustawę o cenach, która mówi, że ceny na towarach winny
> zawierać od razu podatek.
> Myślę, że tym procederem należałoby zainteresować odpowiednie instytucje.
> Co o tym myslicie?

JESLI RZECZYWISCIE NA PÓŁKACH PODAJA TYLKO CENY NETTO, WYSTARCZY ZAWIADOMIC
PAŃSTWOWĄ INSPEKCJĘ HANDLOWĄ. TYM BARDZIEJ, ŻE JEST KILKA STAWEK VAT I
KLIENTOWI TRUDNO BYŁOBY SAMEMU OBLICZYC CENĘ BRUTTO.

UF

> Czy w ramach zemsty za totalne obniżenie poziomu towarów przez Tesco nie
> należałoby im zrobić koło pióra?

dzis na onecie:

Champion sprzedaje nieswieze mieso - wklejam
Wydarzenia
Uwaga! /2004-09-02 10:18:00

W "Championie" bez zmian!

Kilka tygodni temu UWAGA! TVN pokazała, że w warszawskim sklepie "Champion"
przeterminowane produkty są odświeżane, a następnie sprzedawane. Za te praktyki
sklep został ukarany dwoma mandatami na łączną sumę… 450 zł!

Po miesiącu od publikacji UWAGI! sklep nadal oferuje klientom nieświeżą żywność.

Reporterka UWAGI! Z zakupionymi, cuchnącymi produktami udała się najpierw do
inspekcji handlowej. Tam usłyszała, że powinna napisać skargę, dołączyć
kserokopię paragonu i czekać na zainteresowanie.

"Nie ma czegoś takiego, że sprawdzamy od razu" – poinformowała ją pracownica
Inspekcji.

Podobnie było w Państwowej Inspekcji Sanitarnej. "Pani myśli, że my na każde
wezwanie będziemy lecieli?" – zapytała pracownica. – "Inspekcja Sanitarna to
nie straż pożarna" – dodała inna.

Pracownicy sklepów sieci Champion w rozmowach z reporterami UWAGI!
potwierdzają, że mandaty są tu rzadkością, a kontrole przypominają spotkania
towarzyskie. "Przyszły kiedyś dwie panie, założyły fartuszki, przeszły się po
sklepie z kierownikiem" – opowiada pracownik. "Dostały w prezencie chyba jakieś
słodycze i poszły. Odkąd pracuję w tym sklepie, tylko raz ukarano go mandatem".

Dyrekcja "Championa" nie chciała składać żadnych wyjaśnień przed kamerą.

Więcej dzisiaj o godz. 19.45 w TVN a także o drugich urodzinach programu UWAGA!

Walka o lapowki

Walka o lapowki
Bo inaczej tego nie mozna nazwac.Protesty urzednikow nie dziwia,mieli
wystarcajaco duzo czasu na reakcje. Gdyby zmiany komuchy przeprowadzily na
poczatku rzadzenia,to bedac na fali popularnosci nie mieliby takich problemow.
A ile glosow by zyskali ! Co za durnie,dobrze im tak.

"Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, która miała stworzyć lepsze
warunki dla rozwoju przedsiębiorstw, może okazać się zbiorem pobożnych życzeń.
Urzędnicy nie chcą się zgodzić na ograniczenie kontroli w firmach.

Kolejne instytucje państwowe, które często sprawdzają przedsiębiorców,
zgłaszają projekty zmiany ustawy. Domagają się przywrócenia prawa do kontroli,
kiedy zechcą i jak długo zechcą.

W Polsce przedsiębiorcę - nawet tego małego - najczęściej sprawdza pięć
instytucji. Jest to: urząd skarbowy, Państwowa Inspekcja Pracy, Inspekcja
Handlowa, Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz ZUS."

Nie było głosowania o zakazie handlu

Niestety ale socjalizm się wciąż panoszy w moim mieście i nie chce zdychać.
Radni wiedzą lepiej od mieszkańców i Państwowej Inspekcji Handlowej gdzie i
kiedy nie pracować - i dzieje się to w mieście o 30% bezrobociu - może zauważy
nas Fidel Castro i przyzna Pani Zych medal "bojownika o komunizm i rewolucję",
a kto wie może sam Łukaszenko ją pochwali za walkę z supermaketami i zgniłym
zachodem. I do tego zniesienie zakazu utrąciła radna Platformy, która powinna
prezentować liberalne poglądy a za zniesieniem były komuchy z SLD - wszystko
wywrócone do góry nogami w tym mieście. 50 lat komuny wypaczyło nieodwracalnie
móżdżki naszym rajcom którzy jakby mogli to administracyjnie ustalaliliby ceny
w sklepach, normy produkcji w zakładach i ładną pogodę na pierwszego maja.

WESELE W ZABIERZOWIE "GRUBE RYBY"-OSTRZEGAM!!

skoro tak oszukancze to wstretne miejsce i ludzie traca fortuny i wieszja
wszystko co sie da na grubych rybach, dlaczego jeszcze nikt nie poprosil o
pomoc pih (panstwowa inspekcja handlowa), sanepid czy po prostu zalozyl sprawy
w sadzie? takie wesele to mocny koszt i chyba strata kasy nie konczy sie
komentarzem na forum w sieci- takim czy innym. nie wyobrazam sobie zaplacic za
wesele i po otrzymaniu 10% z menu miec 'zle' wspomnienia, byc smutym i 'nie
polecac' lokalu. sprawa idzie do sadu w trybe natychmiastowym, za oszustwo i
kupe innych rzeczy. odszkodowania finansowe, straty moralne, bla, bla, bla...
to proste... i po problemie.

Nadzór budowalny skontrolował inwestycję Podkul...

Coś robi? Niech robi, ale niech przestrzega prawa i niech ma trochę gustu. Nie
chcemy następnej "Europy".
A tak nawiasem to Pan P. ma wszystkich w d... , albo raczej w kieszeni.
Ciekawe dlaczego instytucja państwowa typu PIP (inspekcja pracy) wynajmuje na
ul. Rejtana budynek od pana P. i płaci całkiem niezłą kasę za to.
Nie ma tańszych lokalizacji dla inspekcji pracy, tylko miejsce w najbardziej
handlowej czesci rzeszowa?

Otwarcie wbrew prawu?

Otwarcie wbrew prawu?
Media Markt otwarte mimo iż Państwowa Inspekcja Pracy wydała negatywną
opinię. Jak długo duże sieci handlowe będą lekceważyły opinie organów
państwowych? Stać je na zapłacenie grzywny, więc lekceważą opinie organów
państwowych. Czy zatem żyjemy w państwie prawa? Media Markt udowadniaja, że
można prawo lekceważyć!

Praca tylko po znajomości

Praca tylko po znajomości
Dziś (07-02-2005) ukazał sie tu na stronie gazety.pl artykuł o ofercie pracy
na stanowisko dyrektora Państwowej Inspekcji Handlowej oddziale w Przemyślu,
pisano o tym że mimo że ogłoszenie sie ukazało, osoba już jest podstawiona do
zatrudnienia a ogłoszenie to tylko formalność. To samo dzieje się nie tylko w
Przemyślu ale wszędzie również u nas w Stalowej Woli. To jest prawda, od roku
składam podania do takich instytucji w Stalowej Woli: Urząd Skarbowy, Urząd
Miasta, Wojskowa Komenda Uzupełnień, a także do Banków i innych instytucji.
Oferty pracy zawierają osoby z średnim wykształceniem, ja posiadam wyższe
ekonomiczne, staz pracy itp. i niestety nie masz znajomości nie masz pracy.
Ogłoszenia nawet na służbie cywilnej są tylko dla formalności. Kiedyś
spytałem się w Banku spółdzielczym na ulicy KEN w Stalowej Woli o pracę, miła
Pani powiedziała mi żebym zapomniał o pracy tutaj, tu oferty pracy rozchodzą
się między pracownikami. Nie liczy sie wykształcenie, umiejętności, wiedza,
lecz znajomości. Pytałem się też o pracę w Banku BPH na ulicy Okulickiego w
Stalowej Woli, Pani powiedziała że nie mają w planie zatrudniać nikogo,
ponieważ jestem klientem tego banku, za dwa tygodnie załatwiałem sprawy w
owym banku i zatrudniona była już nowa osoba. Pozdrawiam wszystkich!

Wypadek na Galaxy - budowa wstrzymana? Ktoś wie?

jak podaje radio szczecin:
TRAGEDIA NA BUDOWIE: Kolejny wypadek przy budowie centrum handlowego w
Szczecinie. 20 letni mężczyzna spadł dziś w nocy z 4 metrowego rusztowania w
centrum handlowym Galaxy. Mężczyzna zatrudniony był przy malowaniu obiektu. Do
wypadku doszło po godz. 1 w nocy. Mimo natychmiastowej reanimacji, mężczyzna
pracujący na budowie dopiero od 4 dni, zmarł. Z dotyczasowych ustaleń wynika,
że miejsce, w którym pracował 20-latek nie było odpowiednio zabezpieczone -
powiedziała Grażyna Pawlata z Państwowej Inspekcji Pracy w Szczecinie. W
związku z wypadkiem wstrzymano prace na budowie centrum Galaxy, co z pewnością
opóźni planowane na październik otwarcie Centrum. Prawdopodobnie ofiara wypadku
pracowała przy malowaniu Galaxy nielegalnie i tylko w nocy. (tekst: Paweł
Żuchowski, 15 września 2003)

Oszukany w sklepie mięsnym

Mam ostatnio takie przemyslenia ;)
Przeciez na forum rownie dobrze moze sie pojawic konkurencja tego sklepu i
rozpuszczac falszywe oskarzenia i pomowienia. Ja nie twierdze ze w tym
przypadku tak jest, ale sie zastanawiam czy mozemy zaufac w sumie nieznajomej
osobie z sieci.
Mysle ze schemat dzialania powinien byc nastepujacy:
- opieprzyc ekspedientke, albo zrobic awanture kierownikowi/wlascicielowi
sklepu,
- rozpuscic ta informacje wsrod znajomych dla ktorych jestesmy wiarygodni, a
oni to podaja dalej swoim znajomym itd. na zasadzie lancuszka znajomosci,
wszystko bedzie wiarygodne,
- patrzec na rece i opieprzyc babe "na zywo" czyli w momencie popelnienia
przestepstwa,
- zglosic ten fakt do Panstwowej Inspekcji Handlowej, w koncu skoro juz sa to
niech rusza swoje d... do roboty, a jesli zapodane mieso bylo nieswieze rowniez
do Sanepidu!
- moze do jakiejs Gazety? Ale to by trzeba podpisac imieniem i nazwiskiem (do
wiadomosci redakcji).

No i w koncu sadze ze takie praktyki predzej czy pozniej sie na nich zemszcza i
na dluzsza mete sklep ktory robi cos takiego nie ma przyszlosci.
L.

Nieuczciwe biuro podróży

Nieuczciwe biuro podróży
Szanowni Państwo,
czy ktoś z szanownego forum dochodził swoich roszczeń wobec nieuczciwego
biura podróży przed sądem? Czy możecie Państwo polecić jakieś sprawdzone,
skuteczne rozwiązanie? Może nie sąd a np. Państwowa Inspekcja Handlowa?
Zakładam oczywiście, że moje roszczenia wobec biura są zasadne. Wydawało mi
się, mając podpisane przez rezydenta pismo, że usługa turystyczna, w której
biorę udział posiada bezsprzeczne wady, których nie ma możliwości usunięcia
na miejscu, będzie wystarczającym argumentem dla Itaki by uwzględnic moją
reklamację. Tym bardziej, że podczas pobytu na wczasach zostałem narażony na
dodatkowe, dość spore jak dla mnie koszty (ok 1500pln) ... no cóż niestety.
Bardzo proszę o poradę.

Pozdrawiam
Waldek

Wenezuela- Exim nie dla Polaków - To niestety fakt

Wszystkich rozgryczonych usługami EXIM TOURS Sp. z o. o. proszę o kontakt
meilowy: slawomir_kot@wp.pl. Ja dochodzę już swoich praw. Zainteresowałem
sprawą Polską Izbę Turystyki, Urząd Marszałkowski oraz Państwową Inspekcję
Handlową. Więcej informacji dla zainteresowanych prześlę meilem.

Pozdrawiam

KOCHAM ŻYCIE NA URSYNOWIE!

A ja dodam jeszcze - fatalne drogi, JEDNOPASMOWE w większości, co chwila jakieś
porąbane rondka, wyjeździki osobno spod każdego bloku, skutecznie tamujące ruch
po horyzont: do tego ludzie, którzy prowadzą jak popaprani, w połowie zielonego
łaskawie raczą wymacać jedynkę i ruszają z werwą ...5, 10, 15 km na godzinę i
już hamują, bo ktoś chce skręcić i blokuje przejazd... Architektura - może i
pojedyńczo ładna, ale rzadko gdzie na większą skalę dopasowana do sąsiadów. Jak
dwa bloki są nawet fajne, to już w kolejnym nawiedzony artysta-architekt
zaprojektował makabryczne turkusowe balkoniki... Brak drzew - betonowa pustynia.
Do tego trzy żałosne supermarkety, przy których nie idzie zaparkować ani
wyjechać, bo uwija się tłum dziki i skłębiony matek z dziećmi, staruszek i
ludzi ze wszelkich okolicznych wsi... Wieczne kolejki do kas. O zakupach w
Tesco nie wspomnę, powinna tam wkroczyć Państwowa Inspekcja Pracy, bo ja mogę
iść gdzie indziej, ale ci biedni ludzi tam pracują - w tej śmierdzącej saunie.
Do tego brak galerii handlowej z prawdziwego zdarzenia, a do osławionej Galerii
Mokotów dojazd jest fatalny, sam wjazd i wyjazd zajmuje dobrą godzinę, plus
godzina na przejście, nawet jak się weszło tylko po papierosy.

Reasumując - naprawdę nie rozumiem czym tu się zachwycać. Niedawno się
przeprowadziłam to tych "luksusów" i osobiście się zastanawiam, co ludzie widzą
fajnego w tej dzielnicy (oprócz metra, ale ja akurat nie korzystam). Dla mnie
ma w większości same mankamenty. Przyzwyczaić się muszę, ale żeby się
ekscytować?

Pomysł na podróż poślubną nie do zrealizowania????

Po pierwsze Włochy są wspaniałe. Nie wiem czego można by się tam bać. Od lat
jeżdżę z maleńkim dzieckiem, także i w tym roku byłam i polecam. Klimat,
ludzie, kraj, natura... Z tym, że zawsze jeździmy samochodem we własnym
zakresie. Co do audiencji to Watykan ma stronę internetową na której jest
aktualny plan wizyt Ojca św., audiencji etc.

Po drugie odradzam gorąco Almatur. Byłam razem z nimi w Turcji w 1998 i nigdy
więcej i do Turcji i z Almaturem. Od początku do końca były jakieś afery.
Dodam, że nie jestem malkontentem i byłam w wielu miejscach gdzie było
bardziej lub mniej wspaniale, ale tak fatalnie nie było nigdzie. Skończyło się
na reklamacji w Państwowej Inspekcji Handlowej i dużym zwrocie gotówki. Tyle
pozytywnego.

Pozdrawiam i życzę szczęścia na nowej drodze życia, no i super podróży
poślubnej. Iza

Itaka - nieuczciwe biuro podróży. Co robić?

Itaka - nieuczciwe biuro podróży. Co robić?
Szanowni Państwo,
czy ktoś z szanownego forum dochodził swoich roszczeń wobec nieuczciwego
biura podróży przed sądem? Czy możecie Państwo polecić jakieś sprawdzone,
skuteczne rozwiązanie? Może nie sąd a np. Państwowa Inspekcja Handlowa?
Zakładam oczywiście, że moje roszczenia wobec biura są zasadne.
Wydawało mi się, mając podpisane przez rezydenta pismo, potwierdzające że
usługa turystyczna, w której biorę udział posiada bezsprzeczne wady, których
nie ma możliwości usunięcia na miejscu, będzie wystarczającym argumentem dla
Itaki by uwzględnic moją reklamację. Tym bardziej, że podczas pobytu na
wczasach zostałem narażony na dodatkowe, dość spore jak dla mnie koszty (ok
1500pln) ... no cóż niestety.
Bardzo proszę o poradę.

Pozdrawiam
Waldek

Warszawa nieodbudowana. Trębacka 10

Warszawa nieodbudowana. Trębacka 10
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=87503278&v=2&s=0
Dziwne, ale w artykule nie pada ani razu adres domu: Trębacka 10, a z treści można odnieść wrażenie, że było tam wyłączne siedlisko różnych interesów, nie tylko handlowych. Tymczasem jeszcze w końcu lat 30. mieściły się tu m.in. Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej oraz administracja domów i majątków Teatrów Miejskich, a na piętrach mieszkali różni ciekawi lokatorzy, np. znani przedstawiciele warszawskiej palestry: dr praw Roman Ciechanow, jednocześnie tłumacz przysięgły oraz adwokat Roman Kuratowski, i mieli tu oni swe kancelarie. Do ciekawych lokatorów należał też Roman Gozdawa-Kawecki, artysta malarz a wcześniej żołnierz, który karierę wojskową zakończył w stopniu gen. brygady. Wcześniej oficer austriacki, od listopada 1919 r. w wojsku polskim, a po r. 1920 inspektor kawalerii w Inspektoracie Nr V we Lwowie. W 1925 r., po przeniesieniu w stan spoczynku, poświęcił się wyłącznie malarstwu. Tu stworzył portrety wybitnych osobistości, związanych z wojskiem, ale nie tylko, np.: Portret Pani Sz., Portret Eweliny Sokołowskiej obraz Filozofa i Kobietę, który trafił do Ameryki. Wystawiał w Paryżu, Lwowie, Warszawie i Krakowie. Czterdzieści jego obrazów do 1939 r. znajdowało się w Muzeum WP.
Pozdrawiam

Mamy rzecznika praw konsumentów

Nick przyjąłeś sobie szczytny lad_i_porządek tylko, że w Twojej główce panuje
niezły zamęt. Piszesz kompletne głupstwa o kosztach związanych z wniesieniem
powództwa cywilnego ekspertyz itp. bajdurzenie. Federacja Konsumentów jest
jedną z najważniejszych instytucji pozarządowych o randze ogólnokrajowej,
której statutowym celem jest ochrona konsumentów i jest uprawniona do
występowania na ich rzecz w postępowaniu przed sądami, może ona także wytoczyć
na twoją rzecz powództwo. Z Federacją współpracuje Konsumencki Instytut
Jakości, który zajmuje się testami porównawczymi dóbr i usług, że nie wspomnę
o Stowarzyszeniu Konsumentów Polskich a to tylko instytucje pozarządowe, bo
ogólnie wiadomo, że ochroną konsumentów zajmują się także instytucje rządowe
takie jak Państwowa Inspekcja Handlowa (PIH), a także Państwowa Inspekcja
Sanitarna.
W Polsce obecnie mamy dobre prawo ochrony konsumenta tyle, że nie zawsze
konsument ma świadomość, jakie przepisy go chronią jak wykorzystać w praktyce
to, o co zadbał ustawodawca. Jak widać z Twojego postu to akurat Ty nie masz
zielonego pojęcia o tym jakie prawa przysługują Tobie jako konsumentowi i
zarzucanie komuś, że pisze głupoty naraża Ciebie na śmieszność.

Tylko 22 instytucje wojewódzkie w Gorzowie

Tylko 22 instytucje wojewódzkie w Gorzowie
Ponieważ Rewia i spółka nie mieli śmiałości wymienić instytucji wojewódzkich
w Gorzowie, których jest znacznie mniej, czynię to niniejszym na prośbę wielu
zielonogórzan.
W Zielonej Górze doliczyłem się 41, w Gorzowie 22.

1.Urząd Wojewódzki
2.Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej
3.Komenda Wojewódzka Policji
4.Kuratorium Oświaty
5.Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Farmaceutycznej
6.Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej
7.Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa
8.Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego
9.Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Transportu Drogowego
10.Agencja Nieruchomości Rolnych
11.Agencja Rynku Rolnego
12.ZUS (oddział przetwarzania danych)
13.Wojewódzki Sąd Administracyjny
14.Ośrodek TV
15.Zarząd Infrastruktury PKP
16.SANEPID
17.Zarząd Drogowych Przejść Granicznych
18.Konserwator Przyrody
19.Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Rybackiej
20.Instytut Pamięci Narodowej
21.Wojewódzki Zespół Orzekania ds. Niepełnosprawności
22.Lubuskie Centrum Zdrowia Publicznego

Smierdząca zabawka w gazecie "Dziecko"!!!

Nie wiem jak inne mamy, ale ja napewno nie kupuję czasopism ze względu na
zabawki, czy inne gadżety. Jak chcę kupić dziecku zabawkę, to idę do sklepu i
kupuję. Prenumerata miała mi ułatwić życie - dostawa do domu, a tylko są z nią
same problemy. To nie fer jak takie czasopisma robią ludzi, a głównie dzieci w
balona. A jęśli są mamy, które kupują gazetę ze względu na zabawkę, to nie
należy tego potępiać, a do środka gazety też pewnie zajrzą. Zresztą nie jest
ważne z jakich kto kupuje pobudek gazetę, nie powinna ona zawierać rzeczy które
w założeniu są przeznaczone dla najmodzych a moga im zaszkodzić.
A tak w ogóle to powinna się tymi zabawkami zainteresować Państwowa Inspekcja
Handlowa. Mamy, które otrzymały te zabawki w miarę możliwości powinny to
zglosić do PIH!

Banderole i ich kontrole przez UC lub PIH

Banderole i ich kontrole przez UC lub PIH
Urzędnicy z Państwowej Inspekcji Handlowej, lub Urzędu Celnego
kontrolując poprawność znaków akcyzy na wyrobach alkoholowych na
terenie placówek handlowych bardzo często każą wycofywać takie
wyroby ze sprzedaży pod pretekstem uszkodzenia banderoli.
Uszkodzenia zazwyczaj są minimalne, najczęściej jednak część
banderoli ze względu na wadliwy klej są w jakimś stopniu odklejone
od towaru. Ze względu na to że problem dotyczy bezpośrednio mnie,
szukam od jakiegoś czasu wytycznych lub uregulowań prawnych
dotyczących tematu, z mizernym skutkiem.... Wie może ktoś coś więcej
na ten temat, jak się przed tym problemem bronić ? Legalizacja,
asortymentu w sklepie samoobsługowym gdzie butelki z winem, czy
alkoholem wysokoprocentowym często są wielokrotnie brane do ręki
potencjalnego klienta, który nie świadom tego może uszkadzać
banderole doprowadza mnie do choroby....

Sprawa wagi państwowej !!!

Będą sprawdzać pochodzenie biustonoszy
Izabella Adamczewska, Łódź 02-03-2006 ,

Czy po praniu biustonosz straci kolor? Czy fiszbiny nie przekłują bluzki? W
laboratoriach Państwowej Inspekcji Handlowej będzie badana azjatycka bielizna.
Akcję, która obejmie całą Polskę, zainspirowali łódzcy przedsiębiorcy

Chińską i turecką bieliznę można kupić wszędzie - na targowiskach, bazarach i z
pudeł na łódzkich ulicach. Najtańsze biustonosze kosztują mniej niż 10 zł. -
Trudno konkurować z takimi cenami. Koszty pracy w Polsce są o wiele wyższe, a
materiały sprowadzamy z zagranicy. Do tego 22- procentowy VAT i marża narzucana
przez sklep. Poniżej 45 zł nie da się zejść - mówi Alicja Wojciechowska z firmy
Alles z podłódzkiego Głowna.

Działająca w Łodzi Polska Izba Bielizny (zrzesza polskich przedsiębiorców)
napisała dramatyczny list do PIH-u. Poprosiła w nim o sprawdzenie jakości
majtek i staników importowanych z Azji. - Denerwuje nas tak nieuczciwa
konkurencja. Handlujący chińską bielizną i jej dystrybutorzy mają specjalne
przywileje. Nie oznakowują swoich towarów, nie uznają reklamacji. I uchodziło
im to na sucho! Polskim producentom bielizny jest wystarczająco ciężko,
chińskie biustonosze jeszcze ich pogrążają. Chcemy, żeby szanse były równe -
wyjaśnia Jacek Tracz, prezes izby. (...)

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3189710.html

Kapitalizm generuje patologie

Raport PIP na temat supermarketów

Ukazał się raport Państwowej Inspekcji Pracy z kontroli w dużych sklepach.
Dotyczy on roku 2003. Kontroli poddano 139 dużych sklepów należących do 27
sieci handlowych.

Według PIP warunki pracy w supermarketach poprawiły się. Jednak prawa
pracowników nadal łamie się w co drugim wielkim markecie.

Łamanie praw pracowników najczęściej polega na fałszowaniu ewidencji czasu
pracy. Dzięki temu pracę, którą powinno wykonywać np. dziesięciu pracowników,
wykonuje - pracując za dwóch - pięciu. A płaci im się tylko za normalne osiem
godzin pracy.

Aż 53% skontrolowanych pracodawców nie udzielało swoim pracownikom urlopów
wypoczynkowych. Oszczędza się również na kupnie wózków elektrycznych, często
zmuszając personel do dźwigania nadmiernych ciężarów.

Po kontroli PIP skierowała 11 wniosków o ukaranie do sądów, inspektorzy sami
nałożyli 146 grzywien na sumę 42 tys. zł.

Szymon Martys

źrodło : PIP , www.lewica.pl

W miodzie nie ma miodu

W miodzie nie ma miodu
Po przebadaniu próbek słodkiego przysmaku kupionego w kilku krakowskich
hipermarketach pracownicy Państwowej Inspekcji Handlowej orzekli, że w miodzie
nie ma miodu.

Swe lecznicze wartości miód prawdopodobnie stracił, gdy próbowano przedłużyć
mu termin przydatności do spożycia.

Tymczasem jak mówi Jerzy Zyznawski, badający miód, przysmak ten jest najlepszy
do trzech lat. Potem miód się krystalizuje i wtedy jedynym wyjściem jest
podgrzanie go do temperatury wyższej niż 18 stopni.
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/W_miodzie_z_hipermarket%F3w_nie_ma..._miodu,788709,2943

W maju dowiemy się, kto fałszuje żywność

W maju dowiemy się, kto fałszuje żywność
Już w maju dowiemy się, kto nas truje kiepskim jedzeniem. Nowe przepisy
pozwolą wreszcie Państwowej Inspekcji Handlowej publicznie upokorzyć tych,
którzy sprzedają nam co innego, niż twierdzi skład. Inspektorzy zamierzają
przebadać jedzenie produkowane przez spółki i publicznie wymienić te, które
oszukują klientów. Fałszerze będą musieli zapłacić kary.
www.dziennik.pl/gospodarka/article369978/W_maju_dowiemy_sie_kto_falszuje_zywnosc.html

Zobacz co jesz w konserwach

Zobacz co jesz w konserwach
Zanim sięgniesz w sklepie po konserwę mięsną, przeczytaj ten tekst.
Wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Handlowej są przerażające. - W
puszkach znaleźliśmy duże kawałki niezmielonych kości i grube
ścięgna. Za mało było mięsa, a za dużo wody - wylicza Krystyna
Procyk, inspektor olsztyńskiej PIH
media.wp.pl/kat,1022943,wid,11735861,wiadomosc.html?ticaid=19340

Antylkerykalizm to nie liberalizm

Gość portalu: jasiu... napisał(a):
> Dla mnie liberalizm jest przede wszystkim ideą, która ma na celu ograniczenie
> ingerencji państwa w rynek. W praktyce oznacza to pewnie dalsze ograniczanie
> roli takich instytucji, jak Państwowa Inspekcja Pracy, Państwowa Inspekcja
> Handlowa, Sanepid i tym podobne.

Jasiu, ale opowiadasz farmazony. Nie masz chyba pojęcia co to jest liberalizm
(wolność wyboru). A twoje stwierdzenie, że ogranicznie ingerencji w rynek to
ograniczanie PIP-u, PIH-u, czy Sanepidu jest po prostu żałosne. Ty wiesz w
ogóle o czym piszesz. A w jaki sposób wymienione wyzej instytucje stymulują
wolnym rynkiem? W jaki sposób oddziaływują na funkcjonowanie wolnego rynku? Np
Sanepid? Co ty piszesz!

TESCO - koszmar wózkowy...

mnie też kopią . a jak Ci z rozrusznikami serca?

Co na te nasze wrażenina Państwowe Inspekcje ,..Handlowa,BHP..,Straży
Pożarnej.......,.......,

czekają na wypadek ciężki,śmierć,.... osobiste zawiadomienie przez zmarłego o
przyczynach zgonu? - tak już wiem teraz dostali darmowe świąteczne bony i tak
doczekają do nastepnych bonusów.,odkładając sprawę a/a. w ..

odbiór mieszkania - rzeczoznawca

Weź koniecznie fachowca - rzeczoznawców najprościej znależć w Państwowej
Inspekcji Handlowej -jest lista wywieszona przy drzwiach. Zapytaj o dobrego i
może się uda takiego znależć.
Sam jeśli się nie znasz na budownictwie - nie idź na odbiór, bo proste ściany i
podłogi to pikuś wobec często ukrytych wad. Na odbiorze mogą cię zbajerować i
zakręcić tak, że będziesz tego co podpisałeś długo żałował.
W protokole odbioru wpisz wszystkie nawet najmniejsze wady i usterki, opisz je
dokładnie i żądaj naprawienia - koniecznie daj datę naprawienia.Poza tym jeśli
chcesz uniknąć nieszczęścia przy kupowaniu nowego mieszkania -wejdź na
www.chabrowe.pl :))) Powodzenia!

Gdynianka pozywa Biedronkę

jacek.69 napisał:

> Może wreszcze na coś się przyda Państwowa Inspekcja Pracy i Sądy Pracy.
> Kontrola w Żabce też by się przydała.

*****************************

Sęk w tym, że kontrole PIP w Biedronce i innych sieciach były. I nie stwierdzały
znaczących uchybień. Nawet kary były: coś koło 250 pln średnio.

Zaistniał system, w którym pracownik został sprowadzony do roli przedmiotu. I to
taki system, że pracownik go chronił nie mając żadnej alternatywy.

A pracownika nie broniły sądy, inspekcje i związki zawodowe. Szkoda, bo to jest
i była rola takich instytucji jak PIP - szukać i rozbijać chore układy.

Czas więc, by PIP rozliczała się również sama z sobą, bo to co się dzieje w
sieciach handlowych od dawna jest tajemnicą poliszynela.

Interwencja "Gazety": Jak oszukują w taksówkach

Problemem mogłyby się zająć aż trzy instytucje: policja (oszustwo), Urząd
Skarbowy (nie opodatkowane usługi) i Państwowa Inspekcja Handlowa
(niedotrzymanie warunków umowy). Mogłyby ale się nie zajmują!!! I to jest tak u
nas w Polsce nie tylko z taksówkami! Są instytucje są problemy i patologie ale
nikt gówna tykać nie chce i nie podejmują żadnych działań. To po cholere są te
instytucje, żeby kase żłopać?
Nii cholery nie robią co do nich należy!!!!

HIPP - sorki, że tak poważnie przed Świętami

To spróbuj napisać oficjalną skargę z dokumentacją - wydruki mejli obu stron +
fotki słoiczków. Piszesz co i jak i czego chcesz od firmy - na przykład zwrótu
gotówki, rekompensaty strat moralnych czy co tam wymyślisz ;) i składasz takie
cuś w Panstwowej Inspekcji Handlowej w Twoim mieście. Bierzesz od pani, której
to dałaś potwierdzenie złożenia i czekasz na list od nich. Powinnaś dostać
papierek, w którym napiszą do Hippa, że się na nich skarżysz i że mają to
załatwić polubownie, bo jak nie to pójdziesz z tym do sądu, a nie każda sprawa
musi się kończyć w sądzie. Tak przynajmniej było w moich przypadkach i na tym
etapie to skutkowało , nigdy nie musiałam działać dalej :) Powodzenia

Cena niskich cen w sklepie: raport PIP

Przez caly czas nie rozumiem co wlasciwie w tym czasie robi w Polsce PIP -
organ kontrolujacy naszego Sejmu.
Dlaczego istnieja jescze Sanepid, Inspekcja Handlowa, policja, sady ,NIK etc.
przeciez TE WSZYSTKIE ORGANA PANSTWOWE pobieraja tylko pensje w okreslonym
czasie, a na codzien "wziatki", nie spelniaja swoich podstawowych celow, a
funkcjonuja na zasadzie kolek wzajemnej adoracji, czy innych rozancowych.
Moze gdyby ich zlikwidowac to utrzymanie panstwa byloby po prostu tansze, bo
bardziej bandyckie juz byc nie moze.

"Biedronka" nie zapłaci odszkodowania

Osobiście uważam, że nie jest to problem sieci handlowych, jeżeli chodzi o
wyzysk pracowników. Dzieje się tak wszędzie w przedsiębiorstwach prywatnych jak
także w firmach państwowych. Brak możliwości zmiany pracy lub wręcz strach
przed jej utratą powoduje to, że pracownicy nie powiadamiają Państwowej
Inspekcji Pracy o łamaniu swoich praw. Ponadto same Sądy w Polsce są nie
wydolne, sprawy toczą się latami, wynik czasami jest zaskakujący, trzeba się
odwoływać do drugiej instancji, gdyż sąd pierwszej instancji spowodował w
trakcie swojego postępowania wiele błędów formalnych. Myślę, że powinno się z
tym walczyć poprzez prawidłowe wyrokowanie pozwów składanych przez
pokrzywdzonych. Ogólnie jest przyjęta zasada, że skoro ja mam dobrze to
dlaczego i w imię czego mam pomagać komuś innemu, niech sam sobie radzi.Grunt
to ja i moja rodzina. Jest to typowe myślenie polaków. Powoduje to właśnie to,
że pracodawcy czują sie bezkarni.Skoro góra tak robi to dlaczego ja nie mogę.
Te błędne koło nie ma końca. Uważam, że to jest chory kraj a bojkotowanie
Biedronki nic nie da. Zmienią szyld i będzie tak samo jak przedtem.

Do posiadaczy expressu tzw.włoskiego

jeżeli u nas kupiłas, to idź do sklepu z reklamacją - od kilku lat obowiązuje
ustawa o języku polskim, w myśl której m.in. każdy towar sprzedawany w naszym
kraju ma być opisany po polsku, a ew. instrukcje przetłumaczone

jakby nie chcieli, to ich poinformuj, że sie udajesz prosto do państwowej
inspekcji handlowej, a oprócz tego federacji konsumentów i paru innych takich
instytucji

Reklamacje w Tesco skandal !!!

Reklamacje w Tesco skandal !!!
Wyobraźcie sobie że na swoje nieszczęście 3 miesiące temu kupiłam w Tesco
skórzane buty za 120 zł były ładne i wydawały się solidne. Niestety po 3
miesiącach po prostu się rozwaliły. Idę więc i składam reklamacje bo buty nie
nadają sie do chodzenia i co ???
po tygodniu otrzymuję negatywne rozpatrzenie reklamacji w której Pani
kierownik działu tekstyliów stwierdza, że byty się rozwaliły na skutek złego
użytkowania ????????? dodam że pracuję w biurze a nie na kopalni a buty noszę
na nogach tak normalnie!!!! Wyobrażacie sobie !!! oczywiście sprawę kieruję do
Rzecznika Praw Konsumenta oraz Państwowej Inspekcji Handlowej, mam nadzieję że
pracują tam normalni uczciwi ludzie którzy mi pomogą . No po prostu skandal
Uważajcie na Tekstylklia w Tesco !!!co mnie podkusiło na te cholerne buty !!!

Dlaczego te same produkty są gorsze w Polsce ni...

Przyczyną lekceważenia naszego rynku jest stan polskiego sądownictwa. Firmy
dobrze wiedzą, że ewentualny proces będzie trwać latami a i łapówkami można
sporo załatwić. Sprzedawanie produktów o tej samej marce i oznaczeniu ale innej
zawartości jest oczywistym oszustwem. Podobno mamy jakąś Państwową Inspekcję
Handlową. Wystarczyłoby trochę dobrej woli tego PIH-u, kilka testów
laboratoryjnych i pozwy do sądu. Żaden klient tego sam nie zrobi bo nie ma na
to warunków. Właśnie po to - wydawałoby się - utrzymywane są z naszych podatków
państwowe urzędy kontrolne.

Stacja paliwowa w Odrzywole

Stacja paliwowa w Odrzywole
Ostatnio ukazały się w kilku gazetach (Super Expres, Echo Dnia) artykuly
prasowe zatytulowane "Co lejemy do baków".
Ja z nich wynika, to Państwowa Inspekcja Handlowa skontrolowala losowo
wybrane stacje.
Na czarnej liście stacji, ktore "chrzczą paliwo" znalazla sie równiez
odrzywolska przy ulicy radomskiej należąca do firmy "Marimpex".

List otwarty K.rystyny Procyk

List otwarty K.rystyny Procyk
Rola zony.Niech bedzie najgorszym bandziorem ale zona powinna nawet takiego
wspierac.I tu sie nie dziwie.Tym bardziej ,ze pani Krystyna pomaga mezowi juz
nie od obecnego czasu.Wspiera jego w dzialaniach dosyc intensywnie.Dzialke
budowlana na terenie Dajtek,gdzie postawili dom uzyskano za jej ogromnym
zaangazowaniem.Stral tam sklep Spoldzielni Inwalidow.Sklepik "nawiedzilo"
kilka komisji Panstwowej Inspekcji Handlowej (tam pracuje pani Krysia)i
decyzja byla jednoznaczna-zlikwidowac sklep.A dzialeczka przypadla Zeniowi.
Pisanie o dobrociach jakie przyniosl nam cykPro jest zenujace.Za takie
pieniadze jakie sciaga od spoldzielcow to nie tylko rure mozna wybudowac ale
rowniez wiele mieszkan.A przeciez w SM prawie nic sie nie buduje chociaz
koszty wzrosly dwukrotnie.Ale korzysci ma tez i pani Krysia P oraz jej
rodzinka.Jej siostra i szwagier otrzymali po mieszkanku w budyneczku przy
Dworcowej 48A.
I taka jest tu uczciwosc rodzinna.

Na pomoc baronowi

Zamieszany w podzielniki jest byly przewodniczacy Miciuta Tadeusz,zona jego
pracuje w Administracji Pojezierza I a zona prezia Krysia pracuje w Panstwowej
Inspekcji Handlowej.Chcial prezio ja przeniesc do pracy w Urzedzie Skarbowym i
juz poczynil stosowne kroki ale jak wyszlo nie wiem.A adwokaci prezia sa
oplacani z pieniedz spoldzielczych.Mimo,ze SM zatrudnia radcow prawnych w
procesach cywilnych uczestniczyli adwokaci ze znanych kancelari,ktorzy oplacani
byli przez spoldzielnie (nawet w procesach prywatnych pana prezia).I to jest
podobno udokumentowane.

Panstwowa Inspekcja Pracy

Panstwowa Inspekcja Pracy
Gdzie mozna zglosic naganne warunki pracy(odpowiednik polskiego
PIPu)-pracujac w sklepie spozywczym wciaz oczekujemy na naprawe
windy towarowej(zbyt drogi koszt),wiaze sie to z recznym
rozladowywaniem palet z towarem i ciaglym pokonywaniem pietrowej
trasy magazyn-sklep z ogromna iloscia dostaw typu mleko,alkohole itd.
Ponadto toaleta nie dziala i szef zaproponowal korzystanie z
publiczego WC(sklep usytuowany jest w centrum
handlowym),hmmm,nieprawidlowosci mozna by jeszcze mnozyc..
Dziekuje za odpowiedz..

wysikaj sie do pampersa

To jest po prostu skandal!!!
Właśnie wróciłem do domu po 2 latach ,pracy i pobytu w Anglii.
Miałem okazję obserwować jak pracują tamtejsze sieci handlowe.
Wszystko na luzie,miła obsługa a panie kasjerki jak chcą wyjść,proszą
kierownika zmiany żeby za nie obsługiwał lub po prostu zamykają stanowisko.
Tam pewnie były by ogromne kary za takie poniżanie pracownika.
Ludzie nie dajcie się!Składajcie anonimowe skargi do Państwowej Inspekcji Pracy.

Proszę was o pomoc

W prawie cywilnym mozemy korzystać z dobrodziejstw odszkodowania- obszernie
napisała Fiordi o tym, że żeby było odSZKODOwanie, to musi być szkoda. A zatem
należy się zastanowić, czy bratu na pewno nic się nie stało(czego nie życze).
Mogą być to szkody zdrowotne, ale leczenie, rehabilitacja itp. muszą być
udokumentowane. Szkodą może być tez np. zniszczenie odzieży, którą miał na
sobie- i tu takze warto to udokumentowac.
Prawo cywilne przwiduje tez zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, które jednak
jest chyba trudniej uzyskać od odszkodowania.
Żadne z tych świadczeń nie jest wypłacane automatycznie, z pozwem o każde z nich
trzeba wystąpić do sądu.
Natomiast z tego co mówisz supermarket ten nie spełnia norm bezpieczenstwa.
Jeżeli brat tam pracuje warto powiadomić Państwową Inspekcję Pracy, jeżeli był
jako klient- Państwową Inspekcję Handlową. One moga nałożyć na skalep kary z
tytułu nie przestrzegania zasad bezpieczeństwa.

Leclerc protestuje

Una pregunta:
Zakaz handlu został wprowadzony, aby chronić pracowników przed nadmernym
wykorzystywaniem przez pracodawców - supermarkety. Moje pytanie jest takie: Od
czego jest Panstwowa Inspekcja Handlowa, Panstwowa Inspekcja Pracy itp.? To
chyba do nich nalezy kontrolowanie tych spraw. Jezeli jest o glosno ze
supermarkety naduzywaja swojej wladzy to powinien wejsc inspektror - wystawic
mandan 10 000 Euro i wychowywac towarzystwo. A wprowadzenie zakazu handlu w
miejscu gdzie co trzeci czlowiek zdolny do pracy nie moze jej znalezc jest
wierceniem dziur w dnie tytanic'a.....

Jarosław Gajda piekarstwo ma we krwi

Jarosław Gajda piekarstwo ma we krwi
kupowałam chleb z ziarnami słonecznika zwany chleb słonecznikowy oprócz
ziaren słonecznika znalazłam też kawałek szkiełka i kawałek czegoś ostrego i
długiego zaniosłam to do Państwowej Inspekcji Handlowej, która przekazała do
Sanepidu również chleb słonecznikowy był nasączony smierdzącym olejem, który
zaniosłam do redakcji Gazety Wyborczej panienka przyjęła i miałą mnie
telefonicznie powiadomić czekam od miesiaca marca na informacje. Ale redakcja
krytyki nie lubi ( dlaczego )woli chwalić a szkoda.

Reklamacja tel w Media Expert

Sprawą zainteresował się już Powiatowy Rzecznik Konsumentów.Zostało wysłane
pismo potwierdzone przez rzecznika z żądaniem wydania nowego sprzętu-sprawa w
toku.Jeśli to nie pomoże dodatkowo sprawa potoczy się drugim torem.Poinformowana
zostanie Państwowa Inspekcja Handlowa.O dalszych losach reklamacji będę
informował forumowiczów

Buty Ecco - oddalona reklamacja

buty kupiłeś w outlecie, więc jest możliwość że są to buty 2 jakości i na wady
wynikające z tej 2 jakości nie można reklamować ponieważ były w niższej cenie.
pytanie czy ktoś cię poinformował że buty są 2 jakości. jeżeli chodzi o
przemakanie obuwia to możesz mieć pretensję że zbyt szybko to się dzieje, ale
tak naprawdę sprzedawca nie informował Cię o konkretnym czasie przemakania
obuwia więc należy zakładać że jest to możliwe od pierwszego kontaktu z wodą.
ponadto szwy tak jak sugerujesz nie maja za zadania uszczelniania obuwia tylko
łączenia dwóch części skóry. jeżeli buty są zgodne z kontr-wzorem i spełniają
funkcję do którego zostały przeznaczone (rozumiem że nie były to buty do
chodzenia po górach w śniegu, do biegania i nie zapewniano Cię o wodoszczelności
a przynajmniej wodoodporności bo to też jest różnica) to buty nie podlegają
roszczeniom rekl. z tego konkretnego tytułu. reklamowanie 2 raz obuwia jest też
trochę bez sensu ponieważ producent nie jest instytucją odwoławczą samą do
siebie. najlepiej zwrócić się do państwowej inspekcji handlowej.

Przepraszam, ze jestem klientem studio kamienia

RADZĘ SIE NIE PODDAWAĆ. JA ROWNIEŻ CZEKAM DO KONCA TYGODNIA NA
REALIZACJĘ REKLAMACJI, W PRZECIWNYM RAZIE KIERUJĘ SPRAWĘ DO
PAŃSTWOWEJ INSPEKCJI HANDLOWEJ, POLICJI I PROKURATURY... WIERZĘ,ŻE
DO TEGO NIE BĘDĘ ZMUSZONA, ALE POSTAWA STUDIA KAMIENIA JEST
ŻENUJĄCA. PRZYKRE ALE PRAWDZIWE!

Może ktos mi da jakąś wskazówkę, pomysł ?

a co na to np federacja konsumentów
czy tez panstwowa inspekcja handlowa
albo nawet transparency international
a może nawe Uwaga TVN?

a ambasada hiszpanii? czy wie że firmy z ich polecenia takie numery robią?

a moze ktostu pomoże?

oszukani.pl/
albo tu

www.forumprawne.org

ostrzezenie o wozkach z hurtowni w Bydgoszczy

No fakt. Szkoda nerwów. Nawet byłam w tej sprawie w Panstwowej Inspekcji
Handlowej. Tam powiedziano mi, ze znają tego właściciela hurtowni ze złej
strony. Odmawia on udziału w Polubownych Sądach Konsumenckich. Mozna go zatem
pozwac jedynie do sądu powszechnego (ale trzeba co najmniej rok na rozprawę
czekać).
Też uważam, ze niesłusznie poniosłam opłatę za rozmowę i list. Jesli on taki
skrupulatny to powinien też mi zwrócić koszty mojej rozmowy z producentem.
Nawiasem mówiąc- gdybym sama do producenta nie zadzwoniła to jeszcze bym
musiała ponieść koszty naprawy tego wózka. Zresztą to jest paranoja, ze ja
musiałam się sama z producentem kontaktować i go prosic o naprawę wózka w
ramach gwarancji. Pewnie właściciel hurtowni nie zrobił tego bo żal mu było na
telefon.

ostrzezenie o wozkach z hurtowni w Bydgoszczy

do celinag
zgadzam sie. Obsluga jest swietna dlatego nawet innym polecalam ta hurtownie.
Pani mi zachwalala ten wozek najlepiej jak potrafila. Mogla tylko od razu
powiedziec, ze nie wolno naciskac na raczke przy podjezdzaniu na krawezniki.

Potem jak zglosilam do reklamacji usterke raczki- to wlasciciel hurtowni
robil "szkolenie" i kazal mi noga na kolo naciskac i wozek na siebie brac!!
Gdyby mi ta pani od razu to powiedziala, to oczywiscie wozka bym nie kupila.

Wlasciciel hurtowni twierdzil, ze pani widocznie mi tego nie powiedziala bo
widocznie bylo duzo klientow (a bylam jedyna klientka). Stad moje rozczarowanie
bo wydaje mi sie, ze celowo mi o tym nie powiedzieli.
Poza tym, jak juz wczesniej pisalam bylam w Panstwowej Inspekcji Handlowej
zlozyc zazalenie. Tam uslyszalam, ze wlasciciel tej hurtowni nie reaguje na
wezwania na Polubowne Sady Konsumenckie dlatego czuje sie pewnie i bezkarnie.

Jak się pracuje PH w Lyreco?

No to jest fakt. PH używają swojego prywatnego komputera w ramach
obowiązków pracowniczych i przeważnie pracują na nielegalnym
oprogramowaniu na czym firma Lyreco nie źle oszczędza. Jestem
dzienikarzem i powiem szczerze że to jest świetny materiał na
artykuł.
Generalnie rzecz biorąc tą firmą powinien się zainteresować przede
wszystkim Państwowa inspekcja pracy i handlowa, jak również sąd z
urzędu.
A najlepiej byłoby gdyby się tym zainteresowały media telewizyjne,
jak to zrobiły z biedronką, by ostrzec swoich rodaków przed
mobingiem i wyzyskiem przez taką firmą jaką jest Lireco i nie tylko.

Jak się pracuje PH w Lyreco?

Skandal

No to jest fakt. PH używają swojego prywatnego komputera w ramach
obowiązków pracowniczych i przeważnie pracują na nielegalnym
oprogramowaniu na czym firma Lyreco nie źle oszczędza. Jestem
dzienikarzem i powiem szczerze że to jest świetny materiał na
artykuł.
Generalnie rzecz biorąc tą firmą powinien się zainteresować przede
wszystkim Państwowa inspekcja pracy i handlowa, jak również sąd z
urzędu.
A najlepiej byłoby gdyby się tym zainteresowały media telewizyjne,
jak to zrobiły z biedronką, by ostrzec swoich rodaków przed
mobingiem i wyzyskiem przez taką firmą jaką jest Lireco i nie tylko.

Do E-mam przeciwnych odszkodowaniu ze Smyka

mysle , ze podstawowym argumentem jest to ,ze smyk, jest sklepem z artykułami
dla dzieci...a nie sklepem dla dzieci....
dzieci chodza z rodzicami do róznych sklepów..zarówno zabawkowych, jak i
spozywczych , meblowych itp....
czy uwazasz , ze kazdy do którego wchodzi matka z dzieckiem powinien stosować
zabezpieczenia??

o ustawieniach półek..ich wysokościach, odległosciach decyduja przepisy, wiec
jesli autorka watku uwaza , że w tym konkretnym sklepie nie zostały one
należycie wprowadzone , to moze powinna napisać skarge do państwowej inspekcji
handlowej...

ja niestety jakos bardziej mam przed oczami dzieci zwalające butelko, obłapujące
ciuchy raczkami po zjedzonym własnie batoniku, gramolace sie na kanapy z
butami...i pisze to widząc własne dziecko które puszczone samopas w sklepie
pewnie jeszcze inne szkody zdolne byłoby zrobić...

jesli w sklepie jest slisko, półki sa tak zlokalizowane , ze czlowiek wali w niw
głowa, ma niezabezpieczone ostre wystające sruby...i bóg wie co jeszcze...to
rozumiem odszkodowanie....ale niedopilnowanie dziecka...to nie

Wpadki sanepidu

zastanawiajaca jest Wasza niewiedza ...
Zastanawia mnie jedno - czy autorzy artykułu (a także większość komentujących)
zadali sobie trud spojrzenia na to, jakie instytucje co kontrolują.
Czy ten sanepid ma odpowiadać za wszystko? To po co jest Inspekcja Weterynaryjna
(kontrola mięsa, mleka, jaj), Inspekcja Pracy (nadzór nad środowiskiem pracy), a
wreszcie PIH (Państwowa Inspekcja Handlowa).

OK, macie darmowy przewodnik:
- brud w sklepie, spleśniałe i przeterminowane towary itp - PIH
- nieświeże jaja - Inspekcja Weterynaryjna (powiat lub miasto)
- brak ochrony na stanowisku pracy - PIP (Inspekcja Pracy)
- wylewane świństwa z firm - PIOŚ (Inspekcja Ochrony Środowiska)

Reszty sobie sami poszukajcie.

Nadmieniam, że nie pracuję ani nie pracowałem w żadnej z tych instytucji. Umiem
po prostu czytać i korzystać z Internetu, czego i Wam szczerze życzę.

Gollob w Toruniu?

Gollob w Toruniu?
Tak,stacja w Osielsku, pod Bydgoszczą, dawne NESTE, należąca do pana Tomka w
pierwszym zestawieniu Państwowej Inspekcji Handlowej mogła poszczycić się
wspaniałą cenzurką dokumentującą fatalną jakość oferowanego paliwa.
Teraz jest lepiej, ale niesmak pozostał...

Tak było...

"Bydgoszcz doniedawna posiadała Izbę Przemysłowo-Handlową, po przeniesieniu
której do Gdyni pozostawiono w Bydgoszczy ekspozyturę. Pod względem gospodarczym
Bydgoszcz całą siecią organizacji jest złączona z Pomorzem. Tu bowiem znajdują
się centrale różnych związków i zrzeszeń gospodarczych. Z wyższych urzędów
państwowych ma Bydgoszcz Dyrekcję Poczt i Telegrafów dla obszary całego Pomorza,
część Dyrekcji Kolejowej, Dyrekcję Polsko-Francuskich Kolei, Centralne Biuro
Rozrachunków dla obszaru całej Polski, Izbę Kontroli Rachunkowej Poczt i
Telegrafów, Pomorski Okręg Inspektorat Straży Granicznej, Państwowy Inspektorat
Pracy. Urzędy kolejowe posiadają wielki gmach dyrekcyjny, również dyrekcja poczt
mieści się we własnym wspaniałym gmach, a Izba Kontroli Rachunkowej w dużym
gmachu dawnej regencji (województwa), gdzie znajduje się również komenda główna
Policji Państwowej i szereg innych urzędów. Nadto posiada Bydgoszcz Inspekcję
Dróg Wodnych, Urząd Ziemski, Urząd Akcyzowy, Pocztowy Urząd Celny dla obszaru
całego Pomorza, Urzędy Skarbowe, Sąd Okręgowy i Okręgową Prokuraturę, Sąd
Grodzki. Władze państwowe reprezentuje w Bydgoszczy Starostwo Powiatowe i
Grodzkie. Nad samą Bydgoszczą, jako nad miastem wydzielonym, władzę sprawuje
prezydent."

"Bydgoszcz w historycznym rozwoju od początków aż po dzień dzisiejszy", Edward
Pawłowski, 1937

Inspekcja Handlowa szkoli konsumentów

Inspekcja Handlowa szkoli konsumentów
w polsce jest dużo niepotrzebnych instytucji jedną z nich jes Państwowa
Inspekcja Handlowa, dołączył bym także Państwową Inspekcj Pracy oraz Urzędy
Zatrudnienia, jeśli nie likwidacja tych instytucji to przynajmniej powazna
ich reforma, co robi PIP w dziedzinie łamania prawa przez supermarkety? nic.

Ast patrzy na kadry

Stajnię Augiasza w podległej firmie ciezko bedzie oczyścić . Od sierpnia
obserwuję zmagania mojego przyjaciela z urzednikami kierujacymi Inspekcja
Jakości Handlowej i ich powiązania z prywatnym biznesem to mi włos staje ,że
to tak może trwać.Czy słyszeliscie taki zdarzenie ,ze przywaciaż zaprosił na
sponsorowane "andrzejki" lubuskie Kontrole Państwowe, policje , prokuratury i
P. Bóg jeszcze raczy wiedzieć kogo? Winny został ten co to ujawnił. Urzednicy
wojewody kontrolują i nic nie dostrzegają. Jest OK !! .To jest polska norma
czy byli czerwoni czy tez czarni. Namawiam kolege by te fakty nadał do TVN jako
serial korupcyjny w inspektoratach .
Podobno takie Kontrole panstwowe to powinny być jak żony Cezara...

Ministerstwo Finansów pozwane do sądu za szarą ...

A jak skończy się sprawa ?
No właśnie, jak? Ano zapewne standardowo:

W sprawie busiarzy zapewne nie wydarzy się nic, zaś bohatera artykułu czekają w
najbliższym czasie kontrole z:
- Urzędu Skarbowego - czy płaci podatek dochodowy,
- Urzędu Kontroli Skarbowej - czy płaci podatek VAT,
- Urzędu Skarbowego - czy płaci podatek VAT,
- Urzędu Kontroli Skarbowej - czy płaci podatek dochodowy,
- Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - czy płaci składki,
- Państwowej Inspekcji Pracy - czy nie łamie praw pracowniczych,
- Państwowej Inspekcji Handlowej - czy nie kantuje klientów,
- Państwowej Inpsekcji Sanitarnej - czy wychodek dla pracowników spełnia
ustawowe warunki,
- Staży Pożarnej - czy aby na pewno ma właściwą gaśnicę.

O kimś zapomniałem?

No i co, sądzicie, że któraś kontrola czegoś nie znajdzie? Jak chcę, to znajdą,
a nawet jeśli nie, to bohaterowi artykułu skutecznie zdezorganizują
przedsiębiorstwo :)

A proces o odszkodowanie? No cóż, z doświadczenia wiem, że to ciężkie procesy
są dowodowo i to co wydaje się oczywiste nie zawsze daje się udowodnić przed
Sądem.

Blat z Kerrocka

A co to za sztuka naokoło otworu zlewozmywaka podkleić dodatkowe obramowanie 6
mm? Trochę więcej pracy przy płycie wiórowej i tyle. A zysk niebagatelny. Bo
zamiast płyty 12 mm używa się znacznie tańszej 6 mm i jej ścinków. Wystarczy
tylko potem krawędzi obrobić co i tak ma przecież miejsca i voila...
A ponadto kto będzie dobierał kolorystykę blatu i zlewozmywaka wyłącznie z
powodu sprawdzania, czy nie trafił na oszusta? Chyba tylko pracownik bez
wyobraźni z Państwowej Inspekcji Handlowej ;-). Bo ten z wyobraźnią użyje
grubościomierza...

Reklamacje ECCO

Reklamacje ECCO
Szukam osób które miały podobny problem z reklamacjami obuwia w ecco.
1.Kiedy składaliście reklamacje miły sprzedawca kiedy doszedł w
kwestionariuszu reklamacyjnym do punkty "Żądania kilienta" stwierdził, że
tego nie trzeba wypełnić, ponieważ to firma zdecyduje:czy naprawi, czy
wymieni, czy będzie zwrot gotówki.
2. Kiedy np. zaznaczyliści, że oczekujecie wymiany obuwia( do czego macie
prawo wg. ustawy) i tak wam buty naprawiono( wbrew Waszej woli).
3. Jeśli odmówiliście odebrania butów , spisano jeszcze raz reklamacje i
oddano do rzeczoznawcy, którego opinia brzmiała oczywiście, że towar
naprawiono i jest zgodny z umową, wada obuwia wcale nie jest istotna więc
dobrze zrobiono naprawiając( lub coś w tym stylu).
4. Rzeczoznawca odrzucił Wam reklamacje i firma uznała, że jest to opinnia
Państwowej Inspekcji Handlowej- wprowadzając Was tym samym w błąd ponieważ
PIH tylko wynajmuje pokoje rzeczoznawcom przez nich uznawanym.

Jeśli ktoś miał podobne perypetie co ja , to bardzo prosze o
kontakt :14kj@gazeta.pl

Jak zareklamowac spodnie ???

pewnie Ci odrzucą reklamacje i napiszą, że prałaś na prawej stronie. Napisz, że
pomimo stosowania się do zaleceń z metki i prania spodni przekręconych na leweą
stronę, spodnie się odbarwiły. Spodnie przed oddaniem do reklamacji należy
uprać. Sprzedawca musi przyjąć spodnie do reklamacji a producent ma 14 dni na
odpowiedź. Nie daj się zbyć w sklepie, sprzedawca nie ma prawa nie przyjąć
reklamacji. Możesz zawsze go postraszyć Państwową Inspekcją Handlową.

Reklamacja obuwia

Zajmowałam się reklamacjami więc się wymądrzę. Jeżeli pismo do Ciebie ma datę
stempla pocztowego w terminie (czyli 14 dniach od daty przyjęcia przez sklep) to
nie wygrasz. Jeżeli wysłałaś reklamację poleconym lub masz kwit (np protokół ze
sklepu) z potwierdzeniem sprzedawcy, kiedy przyjął do rozpatrzenia - to od tej
daty liczysz. Jeżeli przegapili termin to masz sprawę teoretycznie wygraną. Ale
wtedy pisz od razu skargę na przekroczony termin do Federacji Konsumentów lub
Państwowej Inspekcji Handlowej, podeprzyj się kopiami korespondencji. Powodzenia

Najzdrowszy chleb według receptur naszych babć

Najzdrowszy chleb, szczególnie słonecznikowy po 2,25 piecze Pan Jarosław Gajda
zawsze jest dodatkowo nafaszerowany nie tylko ziarnem słonecznika, ale bardzo
często można znaleźć kawałek szkiełka. kawałek ostrego lastriko, jakies
brązowej maźi, albo jest nasączony starym smierdzącym olejem zanosiłam to
wszystko do Panstwowej Inspekcji Handlowej a oni kierowali sprawę do Sanepidu
były kontrole ale dalej można trafić dodatkowe śmieci.

Reklamacje w firmie Jordan ( nike,puma,reebok)

Opinia rzeczoznawcy jest kpina zwłaszcza uzasadnienie za ciasne
spodnie haha podane wcześniej kroki sa zwiazane z kosztami radze
wziaść ta opinie i podejść po Państwowej Inspekcji Handlowej skoro
federacja nie chce podjąć sie tego tematu napisz ile koszt. obuwie
model ? Z tego co przeczytałam to ta firma na pewno znana jest z tak
załtwianych reklamacji życze powodzenia i zdrowia bo to bedzie długa
droga sklep bedzie działał na czas bo może ci sie znudzi chodzenie
pisanie wysyłanie dzwonienie napisz jak sie sprawa posunie do przodu
czekamy pozdrawiam

Simplus? Nie, dziękuję..

kupiłem kartę doładowującą simplusa i przy zdrapywaniu paska z kodu starł się
również sam kod. w biurze obsługi podano mi adres na który mam wysłać kartę
wraz z reklamacją. po miesiącu oczekiwania dostałem odpowiedź że plus nie czuję
się w obowiązku do wymiany karty i odesłali do sprzedawcy w kiosku. dla mnie to
jest poprostu SKANDAL!!! camstwo i brak kompetencji jakie panują w tej sieci
przekraczają już wszelkie granice!!! sprawę oczywiście skieruję do rzecznika
praw konsumenta i państwowej inspekcji handlowej. a jak trzeba będzie to i do
sądu. nie podaruję złodziejom i oszustom!!!

sklep META- reklamacja, pomocy.

Dokładnie, musisz najpierw odebrać opinię rzeczoznawcy, który odrzucił
reklamację. Następnie z tym wszystkim pójść do rzecznika praw konsumenta. Nie
wiem, gdzie we Wrcoku się coś takiego znajduje (szukaj Państwowej Inspekcji
Handlowej, lub coś w tym stylu...) Ja miałam podobna sytuacje, ale to było
dawno- upierdliwie dochodziłam swoich praw- wręcz nachodziłam sklep, bo co
odebrała z reklamacji, znów się odklejały- tak chyba z 4 razy. I tak nie
pomogło to, ale wie, teraz, że nie zrobię nigdy zakupów obuwia tej firmy.

reklamacja butów w sklepie CCC

a ja podzielę się moimi doświadczeniami odnośnie reklamacji butów w
CCC. Rzeczywiście wielokrotnie reklamowałem buty, zarówno w sklepie
w Platanie jak i na Wolności - za każdym prawie razem decyzja
rzeczoznawcy - "reklamacja odrzucona z winy użytkownika"... W
odpowiedzi na decyzję rzeczoznawcy ja w odwołąniu ŻĄDAM by
reklamację rozpatrzył PRODUCENT bądź AUTORYZOWANY SERWIS PRODUCENTA
a nie jakiś stronniczy rzeczoznawca będący na etacie sieci sklepów
CCC...skoro buty są reklamowane z tytułu odpowiedzialności
producenta - gwarancja producenta - ja żądam by to producent zajął
stanowisko w sprawie... W odwołaniu za każdym razem równierz żądam,
by w razie kolejnej odmowy uznania reklamacji, tym razem producent
bądź autoryzowany serwis producenta uzasadnił swą decyzję Z
PRZEZNACZENIEM NA DROGĘ SĄDOWĄ - taka ich decyzja ma moc prawną w
przypadku gdy wystąpił bym na drogę sądową... W piśmie informuję
sklep że kopię otrzymują do wiadomości: Państwowa Inspekcja Handlowa
(tu podaje precyzyjny adres instytucji), Centrala Firmy CCC Warszawa
(tutaj równierz podaje precyzyjny adres centrali...) - wierzcie mi
po takim odwołaniu od razu dostaniecie miły telefon od pani ze
sklepu że otrzymujecie Państwo zwrot pieniążków za buty :-) Ja za
każdym razem dostawałem pieniążki...Pozdrawiam i życzę powodzenia...

Fabryki każą pracować w soboty

Fabryki każą pracować w soboty1
A co powie Państwowa Inspekcja Paracy na pracę w Centrach Handlowych, np w
Rzgowie w CH PTAK, gdzie pracuje się 7 dni w tygodnie z jednym wolnym dniu w
miesiącu a oficjalne zatrudnieni to 1/2 lub 1/4 etatu za mniej niż najniższa
krajowa płaca.
Czy to nie jest wyzysk!!!

Netia: Odszedłeś? Płać dalej rachunki

> też tak robią, ale widocznie polacy nie potrafią obsługiwać
> demokracji, bo jeżeli demokracja polega na tym że im mniej masz
> mózgu i wyobraźni tym więcej ci wolno to... ja dziękuję.

To nie wina demokracji. W Polsce funkcjonują instytucje (Państwowa
Inspekcja Handlowa, Urząd Ochrony Konsumenta, jest też coś od rynku
telekomunikacyjnego) i często wystarczy telefoniczny kontakt z
pracownikiem w/w instytucji żeby uzyskać poradę, lub zgłoszenie im
problemu na piśmie. Narzędzia są, trzeba się tylko nauczyć z nich
korzystać.

Prowadzisz działalność gospodarczą?

Prowadzisz działalność gospodarczą?
Nie znajdziesz pomocy w Państwowej Inspekcji Handlowej! Powód?
Zgodnie z kodeksem cywilnym, "konsumentem" jest osoba fizyczna,która
dokonała zakupu niezwiązanego z prowadzoną działalnością gosp.
Pozostaje ci sąd powszechny i kilka lat poświęconego czasu...

szafy pod zabudowę krakowska 68 M-5

Witam właśnie byłam ciekawa Waszych opinii widzę, że są podzielone.
ja z tą firmą przeszłam gehennę, która zresztą nadal trwa i czuję,
że skończy sie w sądzie. Pomiar 28.08.2009 montaz miał być
11.09.2009, był 4.10.2009 i szafa nie jest zrobiona zgodnie z moim
projektem, w między czasie miałam około 5 fachowców, którzy za
każdym razem mierzyli, przynosili materiały, zabierali (zniszczyli
mi ścianę przy okazji) aż do montażu przyjechał ktoś zupełnie inny
czyli 6 fachowiec. Niestety szafę zmontował nie zgodnie z moim
projektem, półki krzywe jedne dłuższe drugie krótsze, odstepy między
szufladami też różne, mocowania półek w różnych odległościach (gdzie
palcem dotknął tam przykręcał) w dodatki właściciel - no cóż nie
będę tu wyrażać sie wulgarnie, jak juz wreszcie sie u mnie pojawił
(powiedziałam ze nie zapłace nikmu innemu) to wcale nie był
zainteresowany dlaczego nie jestem zadowolona, poprostu jestm
nierzetekna i nie uczciwa, więc nie zapłaciłam mu tyle ile chciał,
oczywiści opisując wszystko w pismie które do niego wysłalam i
zaproponowałam mu medjacje za pośrednictwem Państwowej Inspekcji
Handlowej jesli mu moja propozycja nie odpowiada. Ale szkoda słów na
jego temat przyszedł do mnie i żuł gumę tak obleśnie że myślałam iż
zwymiotuje. Zero kultury i dbania o klientów.
Szczerze odradzam tą firmę
pozdrawiam

Absurdalna promocja z Tesco

Hmmmm Drodzy Państwo - nie do konca moge sie zgodzic ze stwierdzeniem ze przed promocją kosztowało 15, podczas promocji przekreslone 20 i kosztuje 17 - z tego wzgledu ze te duze sieci handlowe maja caly czas kontrole Panstwowej Inspekcji Handlowej ktora kontroluje art promocyjne i sprawdza jaka cena obowiazywala wczesniej; pracuja tam swietni ludzie - madrzy i inteligentni w przeciwienstwie do niektorych tutaj robiacych bledy ortograficzne; aaa tabliczka z cena - poprostu w pospiechu ktos nie zmienil ceny - ciekawe czy wszyscy tutaj sa tacy dokladni

hipermarket raz jeszcze

Buduje się kolejne hale handlowe, zamieniając je na zakamuflowane obozy pracy.
Lobby promarketowe ma we władzach ustawodawczych i wykonawczych tak silną
pozycję, że nie musi liczyć się z interesami państwa, społeczeństwa i obywateli.
Jeden z dyrektorów dużej zagranicznej sieci handlowej podczas programu w
telewizji publicznej wyraził się następująco: "Polskie prawo pracy i związki
zawodowe są archaiczne z powodu pięćdziesięciu lat komunizmu", (...) "żyjemy w
czasach nowoczesności, postępu i wolności".
Jak wynika z relacji pracowników hipermarketów, oni wciąż żyją w czasach
archaicznych, a nowoczesność, postęp i wolność zarezerwowane są dla ich
szefów...
Każdy Polak winien mieć świadomość, że wielkopowierzchniowe sieci handlowe
sprowadzają towar w większości z zagranicy, gdyż należą do kapitału
zagranicznego. Z tego wynika, że kupowanie produktów w hipermarketach powiększa
bezrobocie w Polsce i tym samym wspiera producentów zagranicznych kosztem
polskich kupców i przedsiębiorców.
Poza tym importowana - często skażona - genetycznie modyfikowana żywność jest
niebezpieczna dla zdrowia.
W wyniku kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy i Inspekcję
Handlową w roku 2004 ujawniono szereg nieprawidłowości.
Okazuje się, że w większości zagranicznych wielkopowierzchniowych placówek
handlowych dochodzi do notorycznego łamania prawa. Osobiście uważam, że nie
może być przyzwolenia społecznego na budowę tego typu obiektów handlowych,
zwłaszcza w centrach miast. Jeżeli nie zaczniemy wspierać polskich kupców i
handlowców, to może się okazać, że wkrótce super- i hipermarkety opanują cały
polski handel, a rola naszego kupca ograniczy się do pracy na rzecz
zagranicznego zarządcy, i to we własnym kraju...
Apeluję, abyśmy dokonywali zakupów (przynajmniej tych podstawowych) u naszych
polskich kupców i handlowców.
Kupujmy przede wszystkim polskie produkty i zdrową polską żywność. Wówczas
wspieramy polskich przedsiębiorców i wytwórców, a tym samym dajemy pracę
własnym rodakom.

co zrobić z kanciarzami na stacjach paliw

Należało wziąć rachunek ze stacji paliw i najlepiej mieć świadka do jakiego
samochodu tankowałeś. Można zgłaszać do centrali koncernu, państwowej inspekcji
handlowej, być może do izby paliw płynnych... jeśli to "tania" stacja na
zadupiu, to i tak to nic nie pomoże.

RĘKOJMIA CZY REKLAMACJA - SPRZĘT KOMPUTEROWY

Wymieniono mi zasilacz w terminie 22.10-08.11.2004r.-18dni.
26.10.2004r. na wezwanie sklepu dostarczono całego notebooka, w ramach rękojmi
sprzedawca zobowiązał się do niezwłocznego usunięcia wad (przeprowadzenie
ekspertyzy przez autoryzowany serwis).
08.11.2004r.odebrano cały sprzęt zasilacz + notebook, z rzekomo usuniętymi
wadami.
Po zapoznaniu się z dokumentacją naprawy (i kontakcie z serwisem) okazało się,
że wmieniono zasilacz na nowy a sprzętu serwis nie testował, ponieważ
sprzedawca go nie wysłał do serwisu. Pozostał "pod biurkiem" w sklepie.

Po uruchmieniu sprzętu stwierdziłam wady: zawieszanie systemu, problemy z
instalacją oprogramowania wyłączanie się komp., nieprawidłowe wskazania
miernika baterii. (NP. wskazanie, że przy 61% naładowania jest 1:39h pracy na
baterii, gdzie producent daje 100% - 1:30, po chwili już wskazuje, że za chwilę
nastąpi wyłączenie z powodu braku zasilania)

Poinformowałam sprzedawcę o wadach i że odstępuję od umowy zakupu w ramach
rękojmi z uwagi na wady i nieprawidłowości przy usunięciu poprzednej
reklamacji.
Sprzedawca nie odpowiada mi.
Poucza mnie jedynie, że mam prawo do korzystania z praw. Cytuje KC,że nie mogę
od umowy odstąpić, gdy niezwłocznie usunie wady.

Jakie kroki mam uczynić, by skutecznie odstąpić od umowy. Zaoferowałam
udowodnienie istnienia wad na miejscu, mam wykonane zrzuty obrazu, co
potwierdza opisane wady.
Sprzedawca chce, by dostarczyć sprzęt, ponieważ chce go wysłać do serwisu
(czego nie zrobił poprzednio).Wiem, że działa na zwłokę, celowo utrudniając mi
dochodzenie roszczeń. Nadmieniono mi również, że mogą sprzęt mi i 3 m-ce
przetrzymać i będzie to "bez zbędnej zwłoki".

Proszę o pomoc
Proszę o informację jaki jest koszt ew. sprawy w sądzie
Gdzie szukać rzeczoznawcy i jaki jest koszt
Proszę o informację, gdzie można uzyskać pomoc. Informuję, że zakup jest
związany z działalnością gosp. i uzyskiwaniem dochodów.
Federacja konsumentów?
Państwowa Inspekcja Handlowa?

pozdrawiam i proszę o odpowiedź

drobna "prywatna inicjatywa" :-)pozdrawiam

Sprawa Jana Kaczanowskiego odroczona

W art. 3 ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych
(Dz. U. Nr 31, poz. 214 z późn. zm.) zapisano m.in., że urzędnikiem państwowym
może być osoba, która jest nieskazitelnego charakteru i posiada stan zdrowia
pozwalający na zatrudnienie na określonym stanowisku. Jak informowała prasa Pan
Kaczanowski popełnił przestępstwo, ponieważ prowadził samochód w stanie
nietrzeźwości (pierwsze badanie wykazało 0,53, a drugie 0,57 promila alkoholu
we krwi). Ten fakt (niezależnie od wyroku sądowego) zgodnie z wyżej cytowanym
przepisem prawa dyskwalifikował go jako urzędnika państwowego - skutkiem czego
powinno być jego dymisja ze stanowiska Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora
Inspekcji Handlowej i zwolnienie z pracy w Inspekcji. Za czyn ten w marcu br.
sąd uznał go winnym i skazał na grzywnę i pozbawił prawa jazdy na rok, a mógł
zgodnie z Kodeksem karnym zastosować oprócz kary dodatkowej (zakazu prowadzenia
pojazdów) wyższy wymiar kary, tj. karę ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do lat 2. Widocznie uznał, że taka kara będzie adekwatna do
popełnionego przestępstwa, z czym ja też osobiście się zgadzam, ale jeżeli
popełniło się czyn zabroniony to niestety należy ponieść tego konsekwencje
przewidziane prawem. Nie chodzi o to, aby tylko komuś za wszelką
cenę „dowalić”, ale przede wszystkim żeby wychowywać przez karę, a napewno taki
walor ma ten wyrok sądowy. Prawo oskarżonego do obrony jest jego fundamentalnym
prawem i może składać on różne wnioski w tym zakresie, jednakże ich zasadność
ocenia sąd wydając taki, a nie inny wyrok.
Ponadto jeżeli Pan Kaczanowski jest chory (ja tam każdemu życzę aby był zdrowy)
to powinien przejść na rentę, a nie stresować się pracą w Inspekcji, tym
bardziej, że przepisy wykluczają bycie urzędnikiem jeżeli stan zdrowia nie
pozwala na zatrudnienia na określonym stanowisku. Młodzi (poniżej
trzydziestki) bardzo chętnie podejmą pełnienia się takiej roli. Najwyższy już
czas zacząć oddawać im stery. Dlatego w takim przypadku lepiej samemu się
zdymisjonować niż być wylanym. Jak ja byłem chory i pomimo, że nie popełniłem
żadnego nawet wykroczenia, nie mówiąc o już przestępstwie to mnie koledzy Pana
Kaczanowskiego (po linii partyjnej z SLD) wylali z posady państwowej. Tak to
już jest przejęli władzę i powstawiali swoich, ale teraz po nowych wyborach
będą słabi i z kolei ich wyleją. Tak było i tak będzie w tym kraju co niestety
należy przyjąć do wiadomości, ale czy z tym trzeba się godzić to już całkiem
inna sprawa.

Jak spółdzielnie mieszkaniowe radzą sobie z rec...

Aktualnie dobiegają końca prace dotyczące zmian w ustawie o
gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych
ustaw. Oto fragmenty proponowanych zmian: art. 198 otrzymuje
brzmienie: „art. 198. 1. Prowadzenie działalności zawodowej w
zakresie rzeczoznawstwa majątkowego bez uprawnień albo
pośrednictwa w obrocie nieruchomościami oraz zarządzania
nieruchomościami bez licencji jest wykroczeniem. Dotyczy to
również przedsiębiorcy, który powierza wykonywanie działalności
zawodowej osobie nie posiadającej wymaganych uprawnień lub
licencji. 2. Osoba popełniająca wykroczenie, o którym mowa w
ust. 1, podlega karom przewidzianym w Kodeksie wykroczeń. 3. W
przypadkach określonych w ust. 2 orzeka się w trybie przepisów o
postępowaniu w sprawach o wykroczenia.”; po art. 198 dodaje się
art. 198a w brzmieniu: „art. 198a. 1. Prawo kontroli posiadania
uprawnień i licencji, o których mowa w art. 198 oraz prawo
składania wniosków o ukaranie posiadają: 1) Prezes Urzędu
Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, 2) Prezes Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów, 3) Państwowa Inspekcja Handlowa, 4)
organizacje zawodowe. 2. Organy rejestrujące działalność
gospodarczą sprawdzają spełnienie warunku posiadania
odpowiednich uprawnień lub licencji zawodowych przy
rejestrowaniu tej działalności.”;. Jak na tle tych zapisów
rysują się propozycje zmian w ustawie o spółdzielniach
mieszkaniowych, a w szczególności propozycja dokonywania wycen
przez przedstawicieli rad nadzorczych. Czy do ustalenia wartości
rynkowej będzie stosowane podejście porównawcze ? czy też
dochodowe ?. Czy podstawową metodą będzie metoda porównywania
parami ? czy analizy statystycznej ?. Jakiego rodzaju wartość
będzie określana przy szacowaniu lokali – czy dla aktualnego
sposobu użytkowania (WRU), czy wartość rynkowa dla
alternatywnego sposobu użytkowania (WRA), czy wartość rynkowa
dla optymalnego wykorzystania (WRO), czy wartość rynkowa dla
wymuszonej sprzedaży (WRW), czy wartość rynkowa dla przyszłej
sprzedaży (WRP). Oto kilka problemów z którymi przyjdzie się
zetknąć członkom rad nadzorczych.

Z biletem czy z kwitkiem, czyli LOT w internecie

a to internetowe zakłady bukmacherskie EXPEKT
Przytaczam list ktory wyslalem do Panstwowej Inspekcji Handlowej:

"Opisze pokrotce swoja sytuacje. Korzystam z uslug internetowych zakladow
bukmacherskich. Gra sie za uwczesniej przelane na ich konto pieniadze. Ostatnio
byla promocja, ze po przelaniu firmie 100 złotych, dostaje sie drugie 100.
Oczywiscie nie mozna od razu wyciagnac otrzymanych w promocji pienidzy.
Cytuje "Aby dokonać wypłaty bonusu, należy go zainwestować przynajmniej 3 razy
w naszym serwisie bukmacherskim"
Chcialem sie upewnic czy trzykrotnie musze zainwestowac tylko otrzymane
promocyjnie pieniadze czy wlacznie z tymi przelanymi, czyli czy musze dokonac
zakladow za w sumie 300 zlotych czy za 600. Obstawilem juz wtedy jakies mecze,
pierwszy za 200 zlotych, wygralem (mam juz 210 zlotych i 200 zainewstowane).
Drugi za 210 i znowu wygralem (mam juz 230 zlotych, i 410 zainwestowane). Wtedy
wlasnie, gdy mialem ponad 400 zlotych zainwestowane, napisalem maila z
zapytaniem, w ktorym pytam czy musze dokonac tych zakladow za w sumie 300 czy
za w sumie 600. Pan mi odpisal jednym zdaniem "Prosze Pana - Pan musi dokonac
obrotu kwoty bonusu! 1 x 300 PLN..". Domyslalem sie ze moge juz sobie pieniadze
wyplacic, ale nie chcialem zle zrozumiec, bo 1 x 300 PLN mozna interpretowac,
ze musze w sumie dokonac jednego zakladu za 300 zlotych, ktorymi nie
dysponowalem.
Chcac sie upewnic odpisalem "Wiec jak przelalem 100 zlotych, dostalem
drugie 100, i te 200 dwa razy obstawilem to liczy sie to jako inwestowanei
bonusu, i moge juz wyplacic sobie?"
I wtedy dostalem odpowiedz "..... Nie Prosze Pana - Pan MUSI dokonac
zakladow za 300 PLN, czy to naprawde jest takie trudne do zrozumienia?"
No i w tym momencie to bylo dla mnie trudne do zrozumienia. Ale skoro mi
odpisano ze nie moge sobie wyplacic, to ja inaczej niz "musze uzbierac 300 PLN
i obstawic na raz" nie potrafilem juz tego zinterpretowac. Obstawilem wiec
wszystko co mialem trzeci raz, zeby uzbierac te 300 PLN i przegralem. No
trudno, hazard jest zgubny. Ale gdy teraz okazuje sie, ze ja moglem te
pieniadze wyplacic sobie przed tym trzecim, przegranym obstawieniem, a oni mi
napisali ze nie moglem, to czy mam prawo domagac sie jakiegos zwrotu? A jesli
mam, to czy to w praktyce jest egzekwowalne?"

Polska zagroda - robił już ktoś tam zakupy ?

Omijajcie sklep ARTUS na Naszych Kabatach!!! Jest tu tyle sympatyczniejszych
punktów handlowych! Tylko na półkach w Artusie widać gospodarkę rynkową, bo
warunki, traktowanie, i jak widać z dyskusji - grubiański właściciel
przypominają PRL w najgorszym wydaniu. Jak na Warszawę, to bardzo mało
warszawski sklep...
Drodzy Sąsiedzi osiedlowi,jeśli nie ma dla Was znaczenia w jaki sposob
jesteście traktowani przez sklepikarza - który żyje za Wasze pieniądze - to
zwróćcie uwage na na to ile każe płacić za towar. Mieszkam w pobliżu tego
sklepu, ale nie żałuję spaceru do innych, a nawet do odleglejszego TESCO.
Zauważyłem, ze dzięki temu co miesiąc w budżecie mojej rodzinki zostaje 300
(słownie trzysta) złotych! W Artusie płaciłem za pozorną wygodę, i pozornie
dobre zaopatrzenie. Tymczasem próbowano mi tam sprzedać znacznie przedatowaną
pizze, i przynajmniej dwukrotnie rozmrożone i zamrożone lody. Na szczęście w
porę sie zorientowałem. Gdybym kupił to i próbował reklamować "obsłużono" by
mnie tak jak mojego sąsiada. Reklamował filety z kurczaka, które zaraz po
rozpakowaniu okazały się "częściowo nieświeże". Został potraktowany jak
naciągacz i pokazano mu drzwi. Też juz tam nie chodzi.
Ale to nie wszystko. W Artusie kupuje się niewygodnie, a każdy klient jest
demonstracyjnie traktowany jak złodziej. Obsługa i ochrona czają się i w
irytujący sposób patrząc na ręce wymuszają szybsze podejmowanie decyzji przy
zakupach, źle zorganizowane stoisko mięsne generuje kolejki. Kontrole sanepidu,
Państwowej Inspekcji Handlowej, a także Państwowej Inspekcji Pracy (nie jeden
raz widziałem jak traktowani są pracownicy sklepu) mogą coś poprawić, ale skoro
rodzice właściciela Artusa nie nauczyli go kultury w odpowiedznim czasie, to
teraz tego już nic nie zmieni.

Uchwała sejmu markety do kontroli!!

Gość portalu: Oszołom napisał(a):

> Liga Polskich Rodzin chce, by Sejm wezwał rząd i administrację państwową do
> przeprowadzenia kontroli w super- i hipermarketach. W Sejmie odbyła się w
> czwartek debata nad projektem uchwały w tej sprawie. Wnioskodawcy chcą, by
> kontrola dotyczyła m.in. spraw związanych z prawem pracy, zakazem nieuczciwej
> konkurencji oraz stosowaniem niskich cen.
> Polskie prawo zobowiązane jest konstytucyjnie do stania na straży dobra
> wszystkich obywateli, w tym obrony i rozwoju polskiej gospodarki. W związku z
> tym rząd polski powinien dołożyć wszelkich starań, by wyjaśnić wszelkie
> wątpliwości związane z funkcjonowaniem obcych podmiotów handlowych w naszym
> kraju - napisali posłowie LPR w uzasadnieniu projektu uchwały.
> Rząd nie ma sprecyzowanego stanowiska w sprawie kontroli w super- i
> hipermarketach. Z jednej strony - jak mówił wiceminister gospodarki Andrzej
> Szarawawski - duże sklepy mają wpływ na rozwój polskiej gospodarki, z drugiej
> mogą zagrażać małym i średnim przedsiębiorstwom.
> - Czas już skończyć z XIXwiecznym wyzyskiem w marketach!!!!!

Rząd i administracja państwowa ma kontrolować sklepy ? A co maja robić poniższe
instytucje ? .
Do kontroli w supermarketach (i nie tylko) sa powołane następujące instytucje :
Wewnętrzne :
Kierownictwo ,
Kontrola Wewnętrzna ,
Służba BHP ,
Komisja ds.BHP ,
Społeczna Inspekcja Pracy .
Zewnętrzne :
Najwyższa Izba Kontroli ,
Państwowa Inspekcja Pracy ,
Państwowa Inspekcja Handlowa ,
Państwowa Inspekcja Sanitarna ,
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta ,
Komitet Normalizacji , Miar i Jakości ,
Urząd Dozoru Technicznego ,
Państwowa Straż Pożarna ,
Do tego mogą dochodzić inne organa zakładowe , branżowe , resortowe lub państwowe
powołane do kontroli poszczególnych branż lub resortów .
Wliczyłem to z pamięci więc mogłem jakieś pominąć lub zniekrztałcić nazwy .

Czas już skończyć z bolszewicką wiarą w superkontrolowanie wszystkiego .

Niecne praktyki w sklepach

dlatego nie kupuje w Biedronce, w ktorej podobno kupuje 50 proc. Polakow. Po jednej wizycie mi wystarczylo

Państwowa Inspekcja Handlowa - Główny Inspektorat
Nazwa skrócona PIH - Główny Inspektorat
Telefon(y) (22) 8269041
8262330
8269857
8262031

schab w żelu

schab w żelu
za rzeczpospolitą:
Żeby mięso i wędliny wyglądały świeżo, owija się je w opakowania, które zawierają żel wchłaniający wodę. Robi się to, mimo że na stosowanie żelu nie ma zgody głównego inspektora sanitarnego.

Naturalnym składnikiem mięsa jest ciecz - osocze, ale przemysł stosuje przy produkcji wyrobów mięsnych różne płynne dodatki. Przepisy pozwalają na to, ale producent musi poinformować na etykiecie o użytych substancjach. Tymczasem zakłady mięsne i wielkie sieci handlowe pakują wyroby w opakowania wchłaniające ciecz. - Podkład żelowy w opakowaniach wchłania od 4 do 8 dkg cieczy. Klient tego nie widzi, bo ciecz zamienia się w żel. Nie wie, ile w wyrobie, który kupuje, jest mięsa, a ile cieczy - mówi jeden z naszych informatorów.

Znajdujące się w opakowaniach żelowe wkładki mogą wchłonąć co najmniej kilkadziesiąt razy więcej cieczy, niż same ważą. Działają jak jednorazowe pieluchy - chłoną ciecz, ale pozostają suche. Mięso w żelowych opakowaniach wygląda estetycznie, czy to znaczy, że jest bezpieczne - nie wiadomo. Brak informacji o superpochłaniaczach jest niedopuszczalny. Według unijnego rozporządzenia (nr 1935/2004) oznakowanie i sposób prezentowania materiału lub wyrobu kontaktującego się z żywnością nie powinno wprowadzać konsumentów w błąd - taką informację uzyskaliśmy z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Tymczasem na opakowaniach nie ma żadnej informacji. - Główny inspektor sanitarny nie wydał pozwolenia na żel zawarty w składzie podkładów absorpcyjnych. Nie wydał go też Państwowy Zakład Higieny - mówi Wiesław Rozbicki, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Prof. Stanisław Zięba ze Związku "Polskie Mięso" (organizacji skupiającej producentów wyrobów mięsnych), dawny minister rolnictwa, powiedział nam, że według jego wiedzy PZH wydał zgodę, ale na podkłady celulozowe, a nie żelowe. - Produkty mięsne w całym procesie ich wytwarzania i sprzedaży powinny być absolutnie bezpieczne i opakowania muszą tym warunkom odpowiadać - uważa prof. Zięba.

Nie ma pewności, czy stosowanie żelowych wkładek nie grozi zdrowiu i nie ułatwia "pompowania" mięsa, aby zwiększyć jego wagę. O tym, że nie należy to do rzadkości, świadczą wyniki badań Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, według których w co piątym kwestionowanym przez Inspekcję wyrobie mięsnym jest więcej wody, niż dopuszczają normy.

więcej:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050202/kraj/kraj_a_1.html

Kara boska ... ??!!

Kara boska ... ??!!
oto doskonaly przyklad dla lpr'u, jak mozna zostac uakranym za robienie
zakupow hipermarketach ;)

oczywiscie zartuje a tej pani serdecznie spolczuje !
tekst pochodzi z kuriera lubelskiego, autor: Grzegorz Kotyłło

DRAMAT KOBIETY NA OCZACH PERSONELU I KLIENTÓW LUBELSKIEGO HIPERMARKETU

Dramat rozegrał się na oczach personelu i klientów hipermarketu OBI.
Drewniany leżak, na który usiadła jedna z klientek zmiażdżył jej obie
dłonie.

W piątek pani Jolanta Cholewa udała się z przyjaciółką po zakupy do
hipermarketu. Na dłużej zatrzymały się w dziale z artykułami ogrodowymi. Ich
uwagę przykuły drewniane leżaki. Wszystkie były zapakowane w kontenerze,
tylko pierwszy był rozpakowany jako ekspozycja. Panie rozłożyły leżak,
sprawdziły, czy jest stabilny.
– Usiadłam na leżaku – opowiada pani Jolanta. – W jednej chwili rozłożył
się. W odruchu obronnym włożyłam ręce między części. Nie mogłam się
wydostać, obie dłonie zostały przygniecione. Koleżanka chciała mi pomóc,
lecz ze strachu znieruchomiała. Po wydostaniu się czułam potworny ból w
lewej dłoni. Złapałam za bolące miejsce i w tym momencie zauważyłam, że w
prawej dłoni nie mam środkowego palca. Obsługa sklepu stała bezradna. Na
szczęście w tym samym czasie zakupy robił lekarz i to on udzielił mi
pierwszej pomocy. Jestem mu za to bardzo wdzięczna.

Lekarz zabezpieczył w lodzie ucięty palec, jednak uprzedził poszkodowaną, że
szanse na jego przyszycie są znikome. Karetka zabrała poszkodowaną do
szpitala MSWiA na ul. Grenadierów. W tym czasie koleżanka została w dyrekcji
OBI, aby dopełnić wszelkich formalności.
Nazajutrz po wypadku do OBI udali się znajomi pani Jolanty. Feralnego leżaka
już nie było, pozostały jednak następne z tej serii. Znajomi postanowili je
przetestować. Tym razem leżak rozkładał przedstawiciel obsługi hipermarketu.
Sytuacja powtórzyła się – plastikowe blokady puszczały nawet przy niewielkim
nacisku.
– Zadzwoniłam do Państwowej Inspekcji Handlowej, zażądali pisemnego opisu
zdarzenia – opowiada poszkodowana. – Uważam, że ze względu na bezpieczeństwo
ludzi powinny być one przynajmniej okresowo wycofane ze sprzedaży.
Policjanci z VI Komisariatu doradzili poszkodowanej wizytę u lekarza
sądowego. Ten zrobił obdukcję. Przedstawiciele OBI zwrócili się do pani
Jolanty z zapytaniem, na ile szacuje swoje roszczenia.
– Nie wiem jeszcze, jak przebiegać będzie moje leczenie i rehabilitacja.
Jestem psychologiem klinicznym, pracuję na oddziale neurologicznym. Jesienią
miałam robić w Warszawie specjalizację z neuropsychologii – mówi
poszkodowana kobieta.

NBP sprawdza ceny

A mi sie zdawało, że istnieją inne organy do takich działań, np. Państwowa
Inspekcja Handlowa...

Uwaga na CCC!!!

Uwaga na CCC!!!
Chciałam napisać parę słów o sieci sklepów CCC. Przede wszystkim ostrzec
przed kupowaniem butów firmy Lasocki. Jestem nieszczęśliwą posiadaczką
takowych. Nie pochodziłam w nich zbyt długo gdyż notorycznie się rozklejają.
I jak się okazuje jako konsument nie mam szans na uczciwość ze strony firmy.
Po pierwszej reklamacji buty posklejano, przy drugiej także ale mają jeszcze
inna wadę- zapadła się kratka konstrukcyjna w podeszwie- co stwierdził
rzeczoznawca. Buty nie nadają się do chodzenia. Musiałam udać się do
Państwowej Inspekcji Handlowej. Po trzech tygodniach oczekiwania dostałam
negatywną odpowiedź ze strony sklepu na moje żądanie zwrotu gotówki.
Kierownik stwierdził, że naprawa została przeprowadzona prawidłowo i posiadam
buty spełniające „pełne wymogi jakościowe i użytkowe.” Oraz jak to
ujął „opinia rzeczoznawcy opłaconego przez klientkę nie jest dla mnie w żaden
sposób miarodajna.” Dodam że był to rzeczoznawca niezależny wskazany przez
PIH. Ostatnią możliwością było udanie się do Urzędu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów w celu założenia sprawy sądowej. Tam dowiedziałam się że nie mam
szans gdyż popełniałam same błędy. Przede wszystkim nie mogę żądać zwrotu
gotówki bo sam ten fakt mnie dyskredytuje. Nikt w PIH-u was o tym nie
poinformuje że możecie zażądać jedynie wymiany. I nie powinnam była odbierać
butów z drugiej reklamacji gdyż tym samym zgodziłam się na formę rozwiązania
jaką mi zaproponowano. Jedyne co mogę zrobić to złożyć kolejną reklamację w
sklepie i tak w kółko.... Nie mam butów i nie mam pieniędzy. Po raz kolejny
udowodniono że konsument nie ma żadnych praw. Kupując produkt trzeba być
krawcem czy szewcem, w zależności co kupujemy żeby ocenić czy warto, i
prawnikiem żeby wiedzieć jakie żądania formułować w razie kłopotów, żeby nie
być z góry na straconej pozycji. Oczywiście dostałam na pocieszenie plik
ulotek jak postępować w przyszłości. Nie zmienia to faktu że czuję się
oszukana i nie mam żadnych szans na wyegzekwowanie swoich żądań, uznanych za
sklep za bezzasadne. Mogłabym buty jedynie w nieskończoność sklejać. I na
koniec dodam że nie jestem jedyną osobą której buty się dosłownie rozpadają
na nogach. A firma prowadzi politykę- zero pozytywnego rozpatrywania
reklamacji. Mój znajomy który kupił tam sandały ubrał je kilka razy w ciągu
lata gdyż wciąż pękała podeszwa, po trzeciej reklamacji dowiedział się że
buty posezonowe się wyrzuca a nie reklamuje. Zastanówcie się przed zakupem
czy warto wybrać właśnie CCC!!!! Może chcecie tak jak ja stracić pieniądze,
czas i mnóstwo nerwów.